Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Zły




Zły

 

• Tyrmand Leopold •

• 1955 •

 

Powieść Leopolda Tyrmanda Zły uznać należy za współczesny romans łotrzykowski, jakkolwiek formuła ta z pewnością nie

wyczerpuje przynależności gatunkowej powieści. W znacznym jednak stopniu Zły wykazuje cechy powieści sensacyjnej,

kryminalnej, środowiskowej, a także romansu heroiczno–miłosnego, błazeńskiego oraz dydaktycznego. W realiach powojennej

Warszawy ukazany został dezorganizujący życie społeczne świat mniejszych i większych przestępców. Rządzi się on własnymi

regułami. Mafijna struktura wymaga przede wszystkim bezwzględnego posłuszeństwa, ale liczą się również spryt, zręczność w

oszustwie i swoisty, złodziejski fason. Świat przestępczy – ukazany przez Tyrmanda z sentymentem i humorem – zostaje

napiętnowany jako groźna patologia, przenikająca do organizującego się na nowo po wojnie życia społecznego. Szczególnie

dokuczliwym zjawiskiem okazuje się ten rodzaj awanturnictwa publicznego, który określony został mianem chuligaństwa.

Z plagą chuligaństwa walczy samotny mściciel – tytułowy bohater, przewrotnie określony przez swoich przeciwników jako ZŁY.

Stopniowo przychodzą mu w sukurs inni: detektyw-amator, zapomniany bohater ruchu oporu, lekarz pogotowia, kierowca autobusu

miejskiego, dziennikarz. To już niemal reprezentanci całego społeczeństwa. Łączy ich szlachetność i obywatelska postawa. Po

pasjonujących przygodach rozprawiają się z groźną bandą i jej hersztem. Pomaga im, ale i przeszkadza, dzielny porucznik MO –

Michał Dziarski. Wspólna działalność przynosi oczekiwane rezultaty: przestępcy zostają zdemaskowani i uwięzieni, uczciwi

ludzie cieszą się spokojem. W finale powieści wyjaśnia się, dlaczego ZŁY tępi chuliganów i przestępców, wyjaśniają się też inne

sprawy. Zwycięża nie tylko dobro i sprawiedliwość. Zwycięża wielka miłość.

 

Sukces powieści Trymanda polega na tym, że banalne sprawy warszawskich chuliganów i walkę z nimi potrafił pisarz ukazać za

pomocą dynamicznej, trzymającej czytelnika w napięciu fabuły – wielowątkowej, zagadkowej, ale i rozrywkowej. Zły zawiera

mnóstwo szczegółowych obserwacji socjologicznych (zwłaszcza obyczajowych), które składają się na satyryczny obraz

społeczeństwa polskiego początku lat pięćdziesiątych. Piętnując negatywne zjawiska społeczne, pisarz z sympatią traktuje

swych bohaterów, nawet przestępcy ukazują od czasu do czasu ludzkie oblicze. W powieści odnajdujemy atmosferę zapamiętaną

z felietonów Wiecha (Stefana Wiecheckiego). Współdecydowała ona o sukcesie powieści Leopolda Tyrmanda, która cieszy się

nadal poczytnością, choć jej charakterystyczne realia przeminęły bezpowrotnie.

 

 

„Zorro pojawił się w Warszawie. Jeśli nie we własnej osobie, to w każdym razie w osobie kogoś, kto bez cienia wątpliwości jest

jego synem, wnukiem lub jakimś polskim powinowatym... W Warszawie? W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym roku?

Wśród trosk o zwiększenie powierzchni mieszkalnej i podniesienie produkcji artykułów konsumpcyjnych?... Nieskończoność

znaczeń zawarta została w słowie ZŁY i słowo to utkwiło w potocznym języku Warszawy. Miało siłę wściekłej strzały o

rozdygotanym bełcie, nabrało mocy bomby. ZŁY? Spada nie wiadomo skąd, rzuca się, bije, leje, walczy z takim fanatyzmem,

jakby go ktoś obraził, zelżył, obrabował. Dlaczego on to robi?” (L. Trymand).

 

„Powieść kryminalna, romans brukowy? Ależ tak i gorzej nawet: romans z bruku zrujnowanego, z ruin i rozdołów. A jednak to lśni,

tryska, brzmi, śpiewa... ” (W. Gombrowicz).

 

Szkolenia sepowskie remonty łazienek katowice