Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Zasypie wszystko, zawieje...




Zasypie wszystko, zawieje...

 

• Odojewski Włodzimierz •

• 1973 •

 

Akcja powieści Włodzimierza Odojewskiego rozgrywa się na dawnych kresach wschodnich Rzeczypospolitej w latach drugiej

wojny światowej. Wojenna apokalipsa, której najbardziej wyrazistym symbolem staje się Katyń, determinuje odczucia i przeżycia

bohaterów („w cieniu śmierci żołnierskiej wyrasta pod tą szerokością geograficzną każde pokolenie”). Świadomość bohatera i

narratora zarazem – Pawła Woynowicza – wskutek wojennych doznań jest przyćmiona; miewa halucynacje, zdarzają mu się

pomyłki dotyczące chronologii i miejsc zdarzeń. Stan świadomości, sytuując się na pograniczu jawy i snu, odzwierciedla

oniryczny i fantazmatyczny byt człowieka. Paweł Woynowicz rekonstruuje niezbyt odległe w czasie wydarzenia, stara się

przezwyciężyć fragmentaryczność pamięci, pokonać naturalną dążność człowieka do niwelowania pamięci o tym wszystkim, co

złe, przykre, dojmujące.

Ważną funkcję w powieści Odojewskiego pełni metafora „śladu” – narrator tropi liczne ślady przeszłości, odtwarza je, pragnie

ocalić. Trudne to zadanie, bowiem ślady są bardzo ulotne: przede wszystkim niszczy je wojna, niszczy wybiórczo działający

mechanizm ludzkiej pamięci. Paweł podejmuje iście syzyfowy trud ustalenia prawdy i ocalenia w pamięci wojennych losów swoich

najbliższych. Losy to powikłane – jak w rodowej tragedii przeznaczenia. Decyduje fatum, o którym da się jedynie powiedzieć tyle,

że „wszystko, co tu się dzieje, dzieje się według innego zupełnie szyfru niż ten, do którego wydawało nam się, że znaleźliśmy

klucz”.

 

Lęk wojenny przekształca się w lęk metafizyczny. Jego symbolami są czerń oraz noc. W obliczu rozpadającego się świata

bohater powieści czuje się zagubiony i samotny. Jego relacja przepojona jest atmosferą apokaliptyczną – wydarzenia, które usiłuje

ocalić w pamięci, urastają do rangi „biblijnego końca świata”. Swoistym potwierdzeniem staje się odpowiedni fragment Objawienia

św.Jana, przytoczony w prawosławnym otoczeniu przez katolickiego księdza z protestanckiego tłumaczenia Pisma Św. Cytowany

fragment stanowi opis bestii, symbolizującej wielkie mocarstwo pogańskie pragnące panować nad światem. Biblijny cytat kończy

się znaną przestrogą: kto ma uszy, niechaj słucha. Takie też jest przesłanie powieści Włodzimierza Odojewskiego.