Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

W oczach Zachodu




W oczach Zachodu

 

• Conrad Joseph •

• 1911 •

 

 

W pułapce systemu

 

Kiryło Sidorowicz Razumow, student filozofii uniwersytetu petersburskiego, cieszy się w swoim środowisku opinią człowieka

godnego zaufania. Nieprawy syn księcia K., samotny w prymarnym znaczeniu tego słowa, nie uczestniczy czynnie w

koleżeńskich sporach i dyskusjach politycznych, skupia się na pilnych studiach z myślą o własnej przyszłości. Spokojny rytm

jego życia zakłóca nagle Wiktor Haldin, student rewolucjonista, prosząc o pomoc w ucieczce po zabójstwie ministra de P.

Miotany sprzecznymi uczuciami, strachem przed posądzeniem o współudział w zbrodni, nienawiścią do zamachowca obcego mu

ideologicznie a naruszającego bezpieczeństwo jego egzystencji, Razumow nie odmawia wprawdzie pomocy, ale napotkawszy

przeszkody denuncjuje Haldina, który po krótkim śledztwie zostaje stracony. Decyzja wydania spiskowca w ręce władzy zyskuje

sankcję umysłu Razumowa. Z „zamętu myśli” wyłaniają się oczywiste jakoby prawdy o powinności Rosjanina i tradycji

historycznej. Racjonalizacja zdrady, mącona niepokojem sumienia, otrzymuje w końcu zwerbalizowaną postać deklaracji

politycznej. Jej sednem jest akceptacja despotyzmu przybrana w szacowne skądinąd pojęcia ewolucji, patriotyzmu, jedności.

Poszukując moralnego oparcia bohater powieści zawierza księciu K. oraz policji. Wybór ten, właściwy w świetle racji rozumowych,

okazuje się wyborem błędnym w planie życia osobistego i nagannym etycznie. Własny upadek wyzwala potrzebę deprawacji

innych, wydarzenia późniejsze obrazują pogłębiającą się degenerację moralną delatora. Widmo ofiary donosu często nawiedza

Razumowa, trudne do zniesienia staje się zaufanie, jakim darzą go jako „swojego” studenci konspiratorzy. Niemożliwy jest powrót

do zacisznego, pracowitego bytowania. Lapidarnie ujmuje położenie bohatera wyższy urzędnik Makulin stawiając pytanie:

"dokąd?” w chwili, gdy Razumow chce opuścić gabinet, aby ostatecznie zamknąć niechlubny epizod swojej biografii. To pytanie w

sensie metaforycznym oznacza kres marzeń o niezależności jednostki w państwie policyjnym. Razumow nie ma gdzie odejść. W

systemie autokratycznym może być albo buntownikiem, albo sługą władcy, może wybrać "bezprawie autokracji” bądź „bezprawie

rewolucji”. Dokonany czyn pozbawia go w zasadzie i tej alternatywy. Znalazłszy się w mocnym „uchwycie rzeczywistości”

przyjmuje funkcję policyjnego agenta.

 

Zadaniem Razumowa w Genewie, dokąd został skierowany, jest penetracja środowiska rosyjskich rewolucjonistów. "Misja”

zapowiada się pomyślnie, bowiem konfident przybywa do Szwajcarii z opinią radykalnego opozycjonisty. Dodatkowe informacje

ugruntowują tę opinię w kołach spiskowców. W Genewie wszelako przebywają również panie Haldin, matka i siostra Wiktora.

Spotkania z młodą Natalią Haldin, która w rzekomym przyjacielu swojego brata postrzega „nieskalane, wzniosłe, samotne

istnienie”, są dla Razumowa psychiczną torturą. Niegdyś odrzucił on zaufanie Haldina w imię mętnej myślowo konstrukcji

ideologicznej, obecnie jest bezsilny i przerażony dobrą wiarą dziewczyny mającej „najufniejsze oczy na świecie”. Szyderczy fałsz

sytuacji jawi mu się w całej jego ohydzie, narasta konflikt wewnętrzny, osobowość ulega dezintegracji. Gdy w dodatku pojawiają

się komplikacje uczuciowe, Razumow nie wytrzymuje napięcia i wyznaje Natalii prawdę. Pisze do niej w liście: „Tobie było

sądzone odrobić zło sprawiając, bym wydał samego siebie i wrócił na drogę prawdy i spokoju”. By ekspiacja była pełna,

denuncjuje siebie przed spiskowcami. Okrutnie okaleczony ręką rewolucjonisty–sadysty, w rzeczywistości szpicla, ocaleje

dożywając swoich dni gdzieś na południu Rosji. Razumow ucieka zatem „z więzienia kłamstw”, do którego wtrącony został przez

własną słabość i nade wszystko przez zniewalający człowieka system polityczny, płacąc za zwycięstwo prawa moralnego w

sobie ruiną całego życia. Co gorsza, wyznanie prawdy nie zmienia na lepsze niczego w otaczającym świecie, co więcej –

unieszczęśliwia Natalię. W losie Razumowa sceptyczny Conrad odkrywa jakby ogólną zasadę bytu mieszkańców wschodniego

imperium, „gdzie cynizm ucisku i buntu nawet cnoty wyradza w zbrodnie”.

 

 

Autokracja i rewolucja

 

 

Rosja i Rosjanie są widziani w powieści z pozycji narratora Anglika, nauczyciela języków, akcentującego wciąż swój dystans

wobec przedmiotu obserwacji, niezdolność „do utożsamienia się z żadną z osób” utworu, a także głęboką obcość rosyjskiego

świata, mającą swe źródło w kulturowej odrębności Wschodu i Zachodu. Angielski filolog zapewnia, iż prezentowana zachodniemu

czytelnikowi opowieść posiada „cechy udokumentowanej prawdy”, gdyż opiera się na pamiętniku Razumowa oraz bezpośredniej

znajomości genewskiej „La Petite Russie”. Z jego relacji i komentarzy, z dialogów i przedstawionych zdarzeń wyłania się obraz

Rosji tajemniczej i przeklętej, zanurzonej w odmętach zła, ojczyzny służalców, buntowników, mistyków, fatalistów, ludzi

niezrozumiałych dla reprezentanta zachodniej umysłowości. Pierwiastek demoniczny i rozkładowy tkwi zarówno w instytucjach

autokratycznej władzy, jak i w strukturach politycznej opozycji. Zamordowany minister, wcielenie idei despotyzmu, twierdził, że

„Bóg to Autokrata Wszechświata”, przeto wszelka myśl o wolności winna być tępiona jako sprzeczna z wolą Stwórcy.

Fanatyzmowi dostojnika dorównuje inteligencja wiernego funkcjonariusza Mikulina, który z szatańską pomysłowością wprzęga

Razumowa w służbę autokracji, ustroju wspartego na terrorze, podstępie, kłamstwie i ludzkim strachu. Rewolucjoniści

zgromadzeni w Genewie są nieodrodnymi dziećmi rosyjskiego despotyzmu. Dążą do przejęcia władzy w kraju, szermując hasłami

postępu, ale w ich ustach słowa „ucisk”, ”nędza”, „lud”, „sprawiedliwość” zamieniają się w puste dźwięki. Łączy ich pogarda i

nienawiść do demokratycznych form ustrojowych Zachodu. Nawet Natalia Haldin, rzeczniczka pojednania i miłości, wolność

gotowa przyjąć „z każdej ręki”, nosi w sobie pogardę, a jej matka z poczuciem wyższości, tak znamiennym dla wszystkich Rosjan

w powieści, oświadcza: „My, Rosjanie, znajdziemy jakąś lepszą formę narodowej wolności – lepszą od sztucznego konfliktu partii,

który jest złem, bo jest konfliktem, a zasługuje na pogardę dlatego, że jest sztuczny. Nam, Rosjanom, sądzone jest odkryć lepszą

drogę”.

pomysł na prezent https://www.pasikot.pl/blog/jaki-prezent-na-roczek-dla-dziewczynki/ dla dziewczynki