Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła > Sofiówka w sposobie topograficznym opisana wierszem


Sofiówka w sposobie topograficznym opisana wierszem

 

• Trembecki Stanisław •

• Lipsk • 1806 •

 

Sofiówka w sposobie topograficznym opisana wierszem, poemat opisowy Stanisława Trembeckiego, powstał w 1804 r. w

Tulczynie. Fragmenty drukowane były (jako utwór Jana Nepomucena Czyżewicza) w “Tygodniku Wileńskim” w 1804, całość (z

opuszczeniem 20 wersów) pt. Zofiówka w “Dzienniku Wileńskim” w 1806 oraz w wydaniu osobnym, Lipsk (Wilno) 1806. Pełny

tekst Sofiówki – zawierający również 20 wersów opuszczonych w wydaniach wcześniejszych, z dołączonym francuskim

przekładem poematu (Lagarde-Chambonasa) – ukazał się podczas kongresu wiedeńskiego w 1815 r. (na liście subskrybentów

znajdował się m.in. car).

Utwór jest opisem parku pejzażowego, który Stanisław Szczęsny Potocki, niesławny marszałek konfederacji targowickiej, założył

w latach 1796–1805 w pobliżu Humania dla swojej trzeciej żony, Zofii Clavone-Wittowej, słynnej z urody i obyczajowych skandali

“Pięknej Bitynki”. Pracami w Sofiówce kierował Ludwik Metzell, syn Brühla, adiutant i dworzanin Potockiego.

 

Po krótkim zarysie burzliwej historii Ukrainy, pochwale pokojowego dzieła Katarzyny II oraz panegiryku na cześć cywilizacyjnej

misji Szczęsnego (1–52), przedstawia Trembecki zaczątek ogrodu. Mianowicie podczas polowania na dzikie zwierzęta pustoszące

okolicę i wyrządzające szkody wieśniakom, Potockiego spieszącego “w dzikie przesmyki między skały”... postrzelił Amor, i

jednocześnie polecił magnatowi – co też niebawem rozpoczęto – założyć w tym dzikim miejscu ogród i nazwać go imieniem

ukochanej (53–112). Zaciekawiony tą mitologiczną (jej panegiryczny charakter jest oczywisty) genezą niezwykłego parku,

poeta-narrator śpieszy go obejrzeć. Wędrując po Sofiówce, daje czytelnikowi poetycki przewodnik po humańskim ogrodzie

(113–516), zakończony pochwałą tej, dla której ów ogród zbudowano (517–524). Oglądamy tedy: Grotę Szczęścia (z wyrytym w

niej wierszem Potockiego); nagrobki trojga przedwcześnie zmarłych dzieci Szczęsnego i Zofii; przedziwnej konstrukcji Grotę

Wodną zwaną Tetidion (genezę nazwy wyjaśnia poecie sam Metzell, opowiadając Owidiuszową historię o Tetydzie i Peleuszu);

napawający lękiem podziemny Kanał Charona; wyspę Anty-Circe, na której za sprawą dobrotliwości magnata żyją w zgodzie

cudownie przeminione (i ulepszone) stworzenia; źródło wybornej wody (jest ono pretekstem do dygresji o szkodliwości pijaństwa

oraz pochwały wojennych, politycznych i oświatowych dobrodziejstw Aleksandra I); “wybrańszemi drzewami opasane pole” –

sofiówkowy gaj Akademosa, platońską Akademię, gdzie jesteśmy świadkami dysputy dwóch filozofów (“szkolnych Atletów”) na

temat materialistycznej (głównie Lukrecjuszowej z De rerum natura) koncepcji świata oraz hedonistycznej, epikurejskiej etyki (sam

poeta, nie bez ironii, kwituje tę długą i sofistyczną dyskusję przypomnieniem starożytnej opowieści o Prometeuszu – stwórcy

człowieka, i Epimeteuszu – twórcy koczkodanów). Na koniec widzimy wznoszony właśnie (na wzór piramidy Cestiusza w Rzymie)

Obelisk – przyszły grobowiec dla niepospolitego, równego monarchom pana na Tulczynie.

 

Literacka wyprawa Trembeckiego do Sofiówki jest przede wszystkim wyprawą panegirysty, daleką od bezinteresowności

przechadzką starzejącego się rezydenta na tulczyńskim dworze Potockich. Nie umniejsza to przecież w niczym poetyckiej

wartości utworu. Cenił go też właśnie za wyjątkowe walory poetyckie Mickiewicz – autor Zimy miejskiej, Żywili, młodzieńczych

parafraz z Woltera i komentarza do Sofiówki w wileńskim wydaniu Poezji Trembeckiego z 1822 r.

 

Niewątpliwe zalety poematu to: żywa, dynamiczna, przeplatana trafnie umotywowanymi dygresjami oraz “cudzą mową”, daleka od

monotonii osiemnastowiecznego poematu opisowego (np. w wydaniu Delille’a) narracja; stosowne, sugestywne i nigdy nie nużące

operowanie bogatym kostiumem mitologicznym i rozmaitego rodzaju antycznymi reminiscencjami; doskonały tok

trzynastozgłoskowca; wytworny, a jednocześnie bardzo przejrzysty styl. Na szczególną zaś uwagę zasługuje język Sofiówki.

Niemała zawsze u Trembeckiego śmiałość, jędrność i obrazowość poetyckiego języka osiąga tutaj swoje znakomite maksimum.

Bogactwo oryginalnych epitetów, niezwykłość i plastyczność mnogich peryfraz, świetne neologizmy, obfite sięganie do zasobów

języka staropolskiego, czasami do gwary, niekiedy wykorzystywanie słów rzadkich, znanych tylko słownikom – to bodaj

najważniejsze właściwości mowy poetyckiej starego “ucznia Apollina” w ostatnim z jego poematów.

 

Wszystkie materialy zawarte na tej stronie sa wlasnoscia ich autora, nie ponosze odpowiedzialnosci za tresci zawarte w nich.
Wszelkie prawa zastrzeżone 2009 www.wypracowania24.net - opracowania, referaty, język polski, sciagi, kolokwium, streszczenia lektur
Design sk8s