Wyszukiwarka:
Artykuły > Konspekty >

Porównaj bohatera romantycznego (Konrada, Wallenroda, Kordiana) i Artura z „Tanga” Mrożka




 

Tragizm jako jedna z podstawowych kategorii estetycznych w różnych okre­sach literackich uzyskiwał odmienny aspekt znaczeniowy. W starożytności powo­dowany był przez niezależne od ludzkiej woli fatum, w czasach nowożytnych ozna­cza niemożność dokonania wyboru między dwiema równorzędnymi wartościami, sprowadzającą na bohatera nieszczęście i będącą przyczyną jego klęski. Tragizm bohatera romantycznego wypływał najczęściej z niemożliwych do przezwycięże­nia sprzeczności wewnętrznych, określających osobowość jednostki wybitnej.

Tytułowy bohater powieści poetyckiej A. Mickiewicza pt. „Konrad Wallenrod” staje przed podwójnym wyborem. Musi porzucić ukochaną żonę Aldonę, aby rato­wać zagrożoną wolność ojczyzny. Konieczność podjęcia walki narodowowyzwo­leńczej uniemożliwia mu realizację osobistych celów: „Szczęścia w domu nie zna­lazł, bo go nie było w ojczyźnie”. Aldona po stracie męża zamyka się w wieży, aby tam dopełnić życia. Po spełnieniu swojej misji Wallenrod próbuje odbudować dawną więź uczuciową, ale Aldona ma świadomość, że obydwoje za bardzo się zmienili, aby powrót do przeszłości był możliwy. Patriotyczna postawa Konrada, który re­zygnuje z miłości, aby poświęcić się dla ojczyzny, nacechowana jest wewnętrz­nym tragicznym konfliktem między racjami historycznymi a moralnymi. W obliczu przeważających sił wroga Wallenrod musi zrezygnować z walki otwartej, wy­bierając drogę podstępu. „Tyś niewolnik, jedyna broń niewolników podstępy” - tłumaczy mu Wajdelota. Decydując się na nieetyczne metody działania bohater ma świadomość, iż jego przyszłością jest: „zdradzać, mordować, i potem ginąć śmiercią haniebną”. Odrzucając zasady chrześcijańskiej etyki i kodeks rycerski. Wallenrod pokona Krzyżaków, ale tym samym poniesie duchową klęskę. Nękany wyrzutami sumienia, popełni samobójstwo, będące w zasadzie jedynym aktem jego wolnej woli. Rozdźwięk między miłością ojczyzny a koniecznością sprzeniewie­rzenia się moralnym zasadom jest podstawą tragizmu bohatera.

W cz. III Dziadów tragiczny konflikt przenosi się już całkowicie do wnętrza duszy bohatera. Konrad zamknięty w więzieniu, ale wolny duchem, nie może pod­jąć żadnych konkretnych działań. Przekonany o swej wyjątkowości decyduje się na bezowocny spór z Bogiem o „rząd dusz”. W prometejskim buncie przypisuje sobie boskie zdolności kreatorskie i w imię miłości do narodu pragnie oswobodze­nia Polski, nawet za cenę swojego życia. Powodowany pychą neguje dobroć i mi­łość Boga, sobie przypisując najwyższą władzę. Bóg nie odpowiada Konradowi, co oznacza, iż nie uważa go za równorzędnego dla siebie partnera. Bohater Dzia­dów ponosi więc klęskę. Tragizm Konrada wypływa z określających jego osobowość wewnętrznych sprzeczności. Jego źródłem jest konflikt między przekona­niem bohatera o swoich nieograniczonych możliwościach a ułomnościami jego ludzkiej natury. Chęć zrównania się z Bogiem okazuje się niemożliwa do realiza­cji. Nie mogąc przekroczyć swoich ziemskich ograniczeń Konrad tylko we wła­snym mniemaniu wznosi się na wyżyny ducha. Przed karą za grzech pychy uratuje go modlitwa Księdza Piotra, kult Matki Boskiej oraz miłość do ludzi.

Niemożność przekroczenia tkwiących w człowieku ograniczeń stanie się także przyczyną klęski Kordiana z dramatu Słowackiego pod tym samym tytułem. Kor­dian, młody człowiek, nie widzący sensu własnego życia, doświadczony nieszczę­śliwą miłością, zakończoną próbą samobójczą, postanawia odnaleźć cel egzysten­cji w walce narodowowyzwoleńczej. Dojrzewa duchowo w trakcie podróży po Europie, w wygłoszonym na szczycie Mont Blanc monologu odkrywa moc wła­snego ducha i głosi ideę aktywnej walki o niepodległość narodu. Bohater przyłą­cza się do ruchu spiskowego i propaguje ideę zemsty, przychyla się także do pro­jektu zabicia cara. Jego decyzja o podjęciu się tego zadania jest całkowicie bezin­teresowna:

„Narodowi

Zapisuję, co mogę... Krew moją i życie

I tron do rozrządzenia próżny”.

Kordian nie dokona jednak zamierzonego przez siebie czynu. Przed drzwiami sy­pialni cara pokonany zostanie przez Strach i Imaginację. Tragizm bohatera wyraża się w niemożliwym do przezwyciężenia konflikcie między pragnieniem a niemoż­nością jego realizacji.

Tragizm bohatera romantycznego najczęściej nie jest spowodowany okolicz­nościami zewnętrznymi, ale stanowi skutek psychicznych i osobowościowych kon­fliktów jednostki. Przekonany o boskiej mocy ludzkiego ducha bohater, ograni­czony ułomnościami własnej natury, nieuchronnie skazany jest na klęskę.

Artur bohater tragikomedii S. Mrożka pt. „Tango” studiuje medycynę i filozofię, podko­chuje się w Ali. Nie akceptuje on anarchii i dezintegracji panujących w rodzinie. W środowisku, gdzie wszystko jest dozwolone i nie ma żadnych barier obyczajowo-moralnych, Artur jednak buntuje się i narzuca rodzinie formę ślubu — znany w trady­cji sposób rozwiązywania trudnych sytuacji, staroświecki obrzęd o rozbudowanym ceremoniale i odświętnym rytuale zachowań. Okazuje się jednak, że forma nic wystar­cza tam, gdzie tradycja jest już czymś martwym. Konieczna jest zatem idea — zamiar opanowania rzeczywistości przez brutalną siłę i terror. „Na początku rozwalimy wuj­cia” — powiada w pewnym momencie Artur. W ten sposób zamierza przekroczyć granice — wcielić w życie ideę terroru. Okazuje się jednak zbyt słaby, uczuciowy. Załamuje go wyznanie Ali o zdradzie z Edkiem. W okamgnieniu Artur z dyktatora staje się ofiarą — jego zmieszanie wykorzystuje Edek. Zabija go i obejmuje władzę przy biernej postawie rodziny.

Występuje analogia między Arturem a wymienionymi bohaterami romantycznymi. Wszyscy podejmują walkę jednostkową w imię idei całej społeczności, w obu przypadkach niebagatelną rolę odgrywa prywatny wątek miłości i zazdro­ści. Artur chciał zbawić świat, poświęcenie jednostki dla idei jest prawidłowością romantyczną, pokrewieństwem z mickiewiczowskim Konradem „Zamiast rządu dusz - nadchodzą rządy chama” - oto pesymistyczna interpretacja zakończenia.