Wyszukiwarka:
Artykuły > Język Polski >

Pierwiastki dobra i zła




Pierwiastki dobra i zła Od początku świata, od momentu stworzenia pierwszego człowieka na świecie istniało dobro i zło. Każdy człowiek w swoim życiu przechodził chwile, które zmuszają go do opowiedzienia się po którejś ze stron. Wybór jest często sprawą osobistą i dlatego stanowi zazwyczaj problem, którego rozwiązanie uzależnione jest od kodeksu moralnego jednostki. Należy zauważyć, że również w literaturze występują przykłady bohaterów, którzy postawieni są w sytuacji wyboru między dobrem a złem. Chcąc zrozumieć postawy i postępowanie bohaterów poszczególnych epok literackich trzeba niewątpliwie wniknąć w podłoże historyczne i polityczne danych okresów. W każdej bowiem epoce istniały różne problemy, rozmaite sytuacje, co do których człowiek musiał się odpowiednio ustosunkować. Dlatego też w literaturze danej epoki ludzie poszukiwali drogowskazu jak prawidłowo postępować. W dziełach literackich odnajdujemy potwierdzenie na wewnętrzną walkę dobra i zła w naturze ludzkiej, na dylematy moralne. Poszczególni bohaterowie stawiani byli w trudnych sytuacjach wyboru. Począwszy od Apokalipsy św. Jana, która jako pierwsza przedstawia ostateczną walkę i zwycięstwo Dobra nad Złem w Biblii odnajdujemy przykłady postaci dokonujących wyboru miedzy dobrem a złem( Adam i Ewa, Kain). Lęk, jaki mogą wzbudzać apokaliptyczne obrazy, łagodzi nadzieja powtórnego przyjścia Chrystusa. Jednak Biblia niesie ostrzeżenie dla człowieka uwikłanego w różne życiowe wybory, gdy niejednokrotnie ulega on pokusie i schodzi na ścieżkę zła. Już w okresie renesansu J.Kochanowski w utworze pt. Odprawa posłów greckich ukazał swoich bohaterów, którzy dokonali wyboru. Mamy tu do czynienia z dwoma różnymi postawami obywatelskimi Antenora i Aleksandra. Kontrastując te obie postacie J.Kochanowski przestrzega przed popełnianiem błędów bohatera negatywnego Aleksandra i zachęca do pójścia w ślady Antenora - bohatera pozytywnego. Obie postacie zostały postawione w sytuacji wyboru. Mogły wybrać dobro ojczyzny, lub zło - egoizm przez który łatwo doprowadzić ojczyznę do klęski. Aleksander opowiedział się za złem, reprezentuje racje jednostki, nie pozwolił wydać Grekom Heleny, skazał Troję na wieloletnią wojnę, zniszczenie, a jej mieszkańców na śmierć. Liczy się dla niego własne szczęście, jest więc samolubnym egoistą. Antenor zaś zdaje sobie sprawę z tego, że dobro ojczyzny jest ważniejsze od kaprysu jednostki. Jest prawdziwym patriotą, odważnym człowiekiem, szczerym i nieprzekupnym. Makbet i Lady Makbet są głównymi bohaterami dranatu Szekspira. Są to postacie o bardzo zmiennym charakterze, wykształconym wraz z upływem czasu. Początkowo Makbet był człowiekiem dobrym, szanowanym przez ludzi i króla. Z wielkim zapałem bronił władcy przeciwstawiając się armii wroga. Cały tragizm Makbeta rozpoczyna się w chwili kiedy to za namową Lady Makbet bohater zabija króla w celu zdobycia władzy i tronu. Makbet początkowo szanowany staje się tyranem od którego wszyscy się odsuwają. Staje się uosobieniem zła. Pierwsze morderstw pociąga za sobą kolejne. Wkrótce zabija przyjaciela Banka, a potem Lady Makduf. J.U.Niemcewicza pt. Powrót Posła. Oni też musieli dokonać odpowiedniego wyboru, który być może według nich był słuszny. W oświeceniu także mamy do czynienia z sytuacją wyboru dotyczącą spraw politycznych. Postaciami reprezentatywnymi w utworze są niewątpliwie i Podkomorzy. Starosta stanął po stronie zła, jest typowym konserwatystą. Został przedstawiony jako człowiek chciwy, wyrachowany i przeciwny wszelkim reformom, jest zwolennikiem liberum veto oraz wolnej elekcji. Jego konserwatywną postawą charakteryzują słowa: "Jak to Polak szczęśliwie żył pod Augustami! Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni..." Starosta Gadulski jest ograniczony umysłowo, nie interesuje się literaturą, nie zna się na polityce, ale zawsze skory jest do udzielania rad i wygłaszania przemówień. Świadczą o tym wypowiedziane przez niego słowa: "Ja, co nigdy nie czytam, lub przynajmniej mało, Wiem, że tak jest najlepiej, jak przedtem bywało." Wybrał więc zło, bo nie jest zainteresowany sprawami ojczyzny. Zupełnie inaczej do tej sprawy podszedł drugi bohater Podkomorzy. Jest nośnikiem wysuwanych przez zwolenników reform. Chce wzmocnienia władzy królewskiej, silnego prawa i sprawiedliwości społecznej. Odrzuca wolną elekcję i liberum veto jako przyczyny osłabienia Rzeczypospolitej. Jestem przekonana, że Podkomorzy ma świadomość istnienia zarówno dobra, jak i zła w świecie. Jednak on potrafi dokonać trafnego wyboru, wie że podejmuje dobrą decyzję, bo opowiada się za sprawami ojczyzny. Dominujący w Młodej Polsce, kryzys spowodowany schyłkiem wieku, przeświadczenie o rychłej zagładzie wszelkich wartości i kultury, a także elementy katastrofizmu stłumiły problemy poruszane przez twórców epoki pozytywizmu. Krzywda chłopska, zło czające się wśród wyższych warstw społecznych, bieda i nędza polskiej wsi nie zostały jednak na zawsze zażegnane. Sytuacją polskich wsi i robotników zajął się w epoce Młodej Polski S. Żeromski. W opowiadaniu pt. "Doktor Piotr" ukazuje ludzi, a właściwie człowieka - pana Dominika Cedzynę, który opowiedział się po stronie zła, był odpowiedzialny za wyzysk i krzywdę społeczną robotników. Mógł wypłacać im całe wynagrodzenie za pracę wykonaną dla pana Bijakowskiego. On jednak tego nie uczynił, produkował taniej zarabiając na biednych ludziach. Zrozumiały jest fakt, że pan Dominik również potrzebował pieniędzy na życie i na wykształcenie swojego syna Piotra, który studiował za granicami kraju. Nie powinien był jednak dokonać tak złego, okrutnego wyboru. Poprzez postać pana Dominika S. Żeromski próbuje nam uświadomić, w jakich sytuacjach dochodziło do wyzysku najniższej warstwy społecznej. Symbolem dobra w opowiadaniu jest zaś syn pana Dominika - Piotr. Ukończywszy studia powrócił do ojczyzny i spostrzegł błąd, który popełnił jego ojciec. Był człowiekiem inteligentnym, światłym, rozumiał krzywdę, która dotknęła pracowników. Wiedział, że byli oni ofiarami rozwijającego się kapitalizmu. Dobro i zło panujące na świecie to niewątpliwie jeden z problemów poruszanych przez S. Żeromskiego w powieści pt. "Ludzie bezdomni". To tu autor przedstawił bohatera borykającego się każdego dnia ze złem, z niechęcią i z brakiem przedsiębiorczości wśród ludzi otaczających go. Doktor Judym pragnął wcielić się w postać społecznika pomagającego wszystkim ludziom. Chciał leczyć wszystkich, bogatych i biednych. Swą pracę uważał za służbę, misję, którą miał wzorowo wypełnić. Potępiał materializm, konformizm. Dążył do tego, aby lekarze leczyli choroby a także ich skutki. Próbował realizować pozytywistyczne hasła pracy u podstaw i pracy organicznej. Wierzył, że uświadomienie nizin społecznych poprawi ich byt. Dbał więc szczególnie o higienę. Doktor Judym wybrał dobro i postanowił do końca poświęcić się idei. Odsunął od siebie szczęśliwe życie rodzinne, miłość Joasi, radość i spokój i majśtek. Ilustrują to jego własne słowa: "Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory." Przez swoją ofiarność, chęć niesienia pomocy innym ludziom Judym stał się samotny. Samotność wybrał odrzucając miłość Joasi, ale była ona też skutkiem braku porozumienia z innymi lekarzami. Czuł się wyobcowany w ich środowisku. Judym przypomina nam też często bohaterów romantycznych. Jego dobroć i miłość do ludzi sprawiła, że czuje się on odpowiedzialny za losy każdej jednostki i nie chce zgodzić się na obojętność i bierność wobec społeczeństwa. Bohater wypowiada się słowami: "Jestem odpowiedzialny przed moim duchem, który we mnie woła - nie pozwalam". Doktor Judym jest postacią tragiczną, przeżywa konflikt wewnętrzny, rozdarcie. Jest wrażliwy i czuły, ale równocześnie potrafi zbuntować się i krzyknąć NIE w stronę oziębłych materialistów, którzy wybrali zło. Zło istniejące w utworze pojawia się przede wszystkim wśród klas posiadajacych obojętnych na losy innych ludzi. Zło tkwi również wśród lekarzy, którzy świadomie zapominają o obowiązku jaki został na nich nałożony. Służą tylko ludziom bogatym, nie troszcząc się ani o ciężkie warunki życia ludzi zamieszkujących przedmieścia dużych miast, ani o skutki chorób szerzących się wśród najuboższych. Zło czai się również wśród zarządców ośrodka w Cisach. Dbają jedynie o zdrowie ludzi przebywających w ośrodkach, reszta ich nie interesuje. Zanieczyszczają więc okoliczne źródła i wody. Zło reprezentują też właściciele fabryk, kapitaliści, którzy wyzyskują tanią siłę roboczą. Stefan Żeromski doskonale pokazał więc współistniejącą siłę dobra i zła, udowodnił, że każdy człowiek posiada możliwości dokonania wyboru, nawet kosztem wyrzeczenia się własnego szczęścia. Wiadomo, że katastrofą w historii kończącego się stulecia była II wojna światowa. Nie ma człowieka, na którym ten czas zła nie odcisnąłby piętna. Ilu zachowało swoje człowieczeństwo, kiedy trzeba było zabijać i codziennie patrzeć na śmierć. Co takiego jest w ludzkiej naturze, że pozwoliła na istnienie obozów koncentracyjnych? Relacje świadków tych "nieludzkich" obrazów ujęła w swoich "Medalionach" Zofia Nałkowska. To wszystko zrobili ludzie... W ekstremalnych sytuacjach najważniejszy jest instynkt przeżycia. Człowiek nie pomoże innym, bo paraliżuje go strach o własne życie, posunie się do kanibalizmu, aby przedłużyć swoje istnienie. Ale jak wyjaśnić to, że system wartości ulega tak głębokiemu wypaczeniu, iż młody człowiek, student, przedwojenny harcerz, podziwia Niemców za ich "zdolność" robienia czegoś z niczego. Czas pogardy, epoka pieców, bo tak nazwali ten okres ówcześni twórcy, zmusił wielu ludzi do dokonania trudnych wyborów. Postawił ich w sytuacji wyboru. Okres ten był szczególnie ciężki i pokazał kim jest człowiek. Literatura okupacyjna obfitowała w utwory dające przykłady dobra i zła zrodzonego w czasie wojny. Szczególnie często pojawiało się zło. Należy pamiętać jednak o tym, że było ono najczęściej wynikiem warunków, jakie stworzono człowiekowi w nowym, okrutnym świecie. Istniały jednak takie sytuacje, w których pojawiające się zło nie posiadało istotnych źródeł, było złem samym w sobie. Ludzie, którzy je czynili kierowali się egoizmem i chęcią przeżycia za wszelką cenę. Ludzka natura, mimo że w swoim trzonie niezmienna, to jednak modyfikowana jest przez czas, w którym przyszło żyć człowiekowi, środowisko, w którym się obraca. Taka jest rzeczywistość, ale nie można zwątpić w człowieka. Dlatego dobro i zło zawsze będą się ze sobą przeplatać, a to już nasz interes w tym, aby tego pierwszego było jak najwięcej