Wyszukiwarka:
Artykuły > Pozostałe >

Paradoks krajów trzeciego świata




Paradoks krajów trzeciego świata Polega on na tym, że poszczególne rodziny chcą mieć dużo dzieci a im jest więcej ludzi tym w krajach tych jest coraz ciężej bo gospodarka nie wyrabia za przyrostem ludności. Kraje trzeciego świata leżą w strefach: równikowej, podrównikowej, zwrotnikowej i podzwrotnikowej. W zasadzie wydatki na dzieci są niewielkie, np.: nie trzeba kupować często nowych ubrań bo cały rok jest ciepło. Owoce są cały rok i 2 razy do roku są zbiory. Ludzie żyją na granicy nędzy ale z głodu nie umierają. Czyli stosunkowo powinno być łatwiej wyżywić ludność trzeciego świata niż ludność krajów wysokorozwiniętych. Dzieci w krajach słabo rozwiniętych pracują i część swoich dochodów odsyłają rodzicom. W takiej sytuacji im rodzice mają więcej dzieci tym w przyszłości będą mieli więcej pieniędzy (dlatego płodzą te dzieci). Często najstarsze rodzeństwo utrzymuje to najmłodsze. W krajach tych rodziny są zazwyczaj duże, np.: 12 osobowe. Problem szybko wzrastającej liczby ludności w krajach trzeciego świata jest problemem ekonomicznym ale i społeczno-kulturowym. W niektórych krajach ilość dzieci wskazuje na męskość, podobnie jest z kobietami. A więc ludzie chcą udowodnić swoją męskość czy kobiecość i płodzą te dzieci bez umiaru. Również wszystkie religie w tych krajach nigdy nie wspominają aby mieć mało dzieci a często nawet nakłaniają do ich posiadania. 20 promili – przyrost w Afryce 16 promili – przyrost w Ameryce Łacińskiej 10 promili – przyrost w Australii Przekonanie ludności trzeciego świata to nie posiadania tak dużego potomstwa jest niezwykle trudne. Najwięcej dzieci rodzi się na wsiach a do tych ludzi jest najtrudniej dotrzeć i uświadomić ich.