Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Pan Tadeusz czyli Ostatni zajazd na Litwie. Historia




Pan Tadeusz czyli Ostatni zajazd na Litwie. Historia

szlachecka z r. 1811 i 1812

 

• Mickiewicz Adam •

• Paryż • 1834 •

 

Na akcję poematu składaja się trzy wątki: rodowy (spór Sędziego z Hrabią, potomkiem Horeszków, o zamek), romansowy (miłość

Tadeusza i Zosi; przypadkowy romans bohatera z Telimeną) oraz polityczny (emisariuszowska działalność księdza Robaka,

przygotowującego na Litwie powstanie). Rozwijają się one w ścisłym zespoleniu, mają też wspólne źródło: dawną historię Jacka

Soplicy, dziś księdza Robaka (opowiada ją on w przedśmiertnej spowiedzi w ks. X). Pierwszy niegdyś w powiecie zawadiaka,

domownik i przyjaciel Stolnika Horeszki; kiedy ten odmówił mu ręki córki, Jacek stracił sens życia. Próbował przecież zapomnieć:

ożenił się, gospodarował. Żyć jednak spokojnie nie umiał – zaczął pić, unieszczęśliwił żonę, która też wkrótce zmarła, zostawiając

mu syna, Tadeusza. Po kilku latach nędznej wegetacji, w przypływie nagłego afektu zastrzelił Stolnika, akurat w momencie, gdy

ten już prawie triumfował broniąc zamku przed Moskalami wspierającymi targowiczan. Okrzyknięto go zdrajcą.

Uciekł z kraju, włożył habit bernardyna, wojował jako żołnierz napoleoński, w końcu został emisariuszem rządu Księstwa

Warszawskiego. Powrócił po latach, nie rozpoznany, do Soplicowa, by naprawić krzywdy prywatne i zmazać infamię: planowane

przez niego małżeństwo Tadeusza z Zosią, córką Stolnikówny, ma zakończyć spór zwaśnionych rodów, rzetelnie zaś

przygotowane na Litwie powstanie będzie ukonorowaniem jego ofiarnej (i anonimowej) służby dla sprawy publicznej i narodowej. W

realizacji tych planów po myśli ks. Robaka przeszkadza jednak prywata: Hrabia zrywa dopiero co nawiązujące się układy o zamek

i za namową klucznika Horeszków, Gerwazego, organizuje zajazd Soplicowa, do czego mściwy sługa Stolnika skłania

jednocześnie okoliczną szlachtę. Domową waśń przerywa wezwany do obrony Sędziego batalion rosyjski. Zwaśnione strony stają

zgodnie przeciw wspólnemu nieprzyjacielowi i odnoszą zwycięstwo. Prowadzi ono jednakże do dekonspiracji spisku i zmusza

wielu uczestników bitwy do emigracji. Śmiertelnie zaś raniony – gdy podczas walki rzucił się na ratunek Hrabiemu – ksiądz Robak

jest świadkiem klęski swoich politycznych planów. Jedyną pociechę przynosi przebaczenie Gerwazego, uzyskane przed zgonem,

oraz wiadomość o wybuchu wojny z Rosją. Na tym kończy się zasadnicza część poematu (ks. I–X). Jej pełne optymizmu i nadziei

postscriptum przynoszą dwie ostatnie księgi. Wraz z armią napoleońska powracają na Litwę uciekinierzy w polskich mundurach.

Podczas uczty na cześć wodzów (Dąbrowskiego, Kniaziewicza) dochodzi do zaręczyn Zosi z Tadeuszem, który gdy stał się

godnym kontynuatorem tradycji narodowej (żołnierz) i rodowej (dziedzic Soplicowa), obdarza wolnością i uwłaszcza poddanych.

 

Opowiedziana przez poetę historia jest znakomitym w swoich realiach (uczty, polowanie, zwyczaje domowe, zajazd,

sejmikowanie, procedury sądowe, waśnie i bitwy) obrazem należącego już do przeszłości życia narodowego i domowego. Świat

Soplicowa, różny, wielobarwny, to świat dawny i miniony, a jednocześnie taki, który chciałoby się zachować jako dom człowieka.

Mickiewicz nie idealizuje tego świata. Opowiedziana historia jest realistyczną i krytyczną opowieścią o nie najświetniejszej

mentalności jego mieszkańców: co prawda waleczność (choć głównie zawadiacka) to zaleta, a miłość ojczyzny w końcu wygrywa,

jednak ileż tam prywaty i pieniactwa, zadufania i mściwości, pychy i głupoty (np. wyborny obraz narady w ks. VII i pełna ironii

reakcja na nią Maćka nad Maćkami). Świat Soplicowa ma przecież jeden walor absolutny i na wszystko inne pozwalający patrzeć

z wyrozumiałością, cierpliwością i nawet humorem: jest to nasz świat, wspólny, gdzie także ze swoimi kłótniami i swarami,

śmiesznościami i szaleństwami jesteśmy u siebie. Mickiewicz nie idealizuje przeszłości, bez resentymentów też i bez

przemilczeń pokazał Polakom ich portret własny. Wyidealizował wszak wspólną ojczyznę jako wartość najpierwszą i jedyną

ważną. Podniósł do najwyższej wartości (już w inwokacji) to, że sam zawdzięczał jej całą swoją konstytucję duchową (por.

liryczne fragmenty poematu). Pokazał wymowną przemianę tytułowego bohatera z „młodego panka” w dojrzałego człowieka i

obywatela – przemianę pod budującym wpływem tradycji domowej. Nakreślił wreszcie – wbrew ścisłej prawdzie historycznej, ale

zgodnie z elementarną potrzebą serca i duszy – optymistyczną perspektywę wolnego i wspólnego, ponad stanowymi i

narodowościowymi różnicami, jednego domu. Ta prosta idea, zarazem prosta prawda i nadzieja, stoi u źródła poematu i jest

jednocześnie jego najbardziej wewnętrznym tematem.

 

Mickiewicz wybrał formę wiersza najprostszą i najgłębiej w rodzimej tradycji osadzoną: rymowany parami 13–zgłoskowiec.

Gatunkowy zaś synkretyzm utworu – elementy eposu i sielanki, powieści poetyckiej i historycznej, poematu opisowego i

heroikomicznego, gawędy i satyry – przybliżając narrację do żywej i wielogłosowej mowy codziennej, pozwolił zachować

przekonujące proporcje pomiędzy rzetelną prawdą, jaką daje świat przedstawiony poematu, a idealizacją wartości.