Wyszukiwarka:
Artykuły > Język Polski >

Obraz wsi w utworach pisarzy polskich doby odrodzenia.




Obraz wsi w utworach pisarzy polskich doby odrodzenia. Wieś zajmuje ważne miejsce wśród renesansowych tematów. Wydaje się, że właśnie w tej epoce tworzy się popularny w Polsce mit sielskiej, spokojnej wsi, szczęśliwego dworku, mit podjęty później przez Mickiewicza w „panu Tadeuszu” itd. Nie jest to jednak jednolite oblicze wsi. Pierwsze oblicze wsi renesansowej to wieś sielska – szczęśliwa, cudowna, rajska kraina. Bliskość z naturą przynosi człowiekowi ukojenie, miłość i wdzięczność do Boga, godnie przeżyte życie i spokojną starość. Symbolizują tę idealną wizję słowa z „Pieśni świętojańskiej o Sobótce”: „wsi spokojna, wsi wesoła, jakiż głos twej chwale zdoła.” Ten cykl pieśni głosi afirmację życia ziemskiego, które w przekonaniu poety pozwala zachować cnotę, umiar i piękno. Z całego cyklu najbardziej osławiona stała się „Pieśń Panny XII”. Autor tworzy w niej wizję polskiej Arkadii, idyllicznej krainy, w której panuje ład, spokój i radość. Gwarantem szczęścia jest życie zgodne z rytmem natury. To ona wyznacza człowiekowi czas pracy i odpoczynku, decyduje o repertuarze jego zajęć. Jest ponadto niebywale szczodra, zapewnia dostatek i niezależność: „Jemu sady obradzają Jemu pszczoły miód dawają Nań przychodzi z owiec wełna I zagroda jagniąt pełna...” Wieś jest nie tylko rajem obfitości, lecz również miejscem pozwalającym na spełnienie duchowe, życie towarzyskie, przyjemność biesiadowania. Odkrywa przed człowiekiem prawdziwe piękno, przynosi spokój, ułatwia zachowanie równowagi wewnętrznej, uczy szacunku dla wszystkich, sprzyja umiarowi. Żyjąc na wsi można w istocie zrealizować ideał „dobrego męża”, dać przykład życia podobnego do dzieła sztuki. Szlachcic ziemianin jest bowiem w ujęciu poety prawdziwym artystą, architektem życia. Przyglądając się światu, dostrzegając jego idealną harmonię, próbuje swoim mądrym, roztropnym , uczciwym bytowaniem w niczym tej harmonii nie naruszać. Wie przecież, że nie w zaszczytach, nie w bogactwie, nie w rozgłosie tkwi szczęście człowieka, lecz w harmonii, w umiejętności zachowania pogody ducha, a tę najłatwiej odnaleźć w wiejskim zaciszu. Podobny obraz wsi prezentuje również „Żywot człowieka poczciwego” Mikołaja Reja. Propaguje on pewien typ osobowości, który ma być wzorem do naśladowania. Tym wzorem jest szlachcic, właściciel dóbr ziemskich, wiodący prawy i spokojny żywot na swoich włościach. Ma on żyć, według Reja, spokojnym trybem życia w posiadłości ziemskiej. Może korzystać z wszelkich dóbr, jakie przynoszą kolejne pory roku (zbiór owoców jesienią, rybołóstwo i zimowe polowania, wiosenne prace w ogrodzie). Podstawą życia każdego szlachcica – ziemianina powinno być umiłowanie harmonii i spokoju w życiu oraz filozofia stoicka i epikurejska. Nie należy bać się życia ani śmierci. Byt powinien być rozplanowany, bez zbytnich namiętności. Rej namawia także do czerpania z rozrywek i przyjemności życia, jednak zwraca również uwagę na to, że szlachcic powinien być praworządnym obywatelem, który doskonale zna swoje obowiązki: powinność wobec ojczyzny i cnoty, które należy spełniać. Fraszka Kochanowskiego – „Na dom w Czarnolesie”, ukazuje podobny żywot człowieka na posiadłości ziemskiej. Dom w Czarnolesie – ukochany, musiał być schronieniem, ostoją, prawdziwym domem. Marmury i pałace zostawia poeta innym, sam wyznacza zbiór wartości, które dają człowiekowi spokój i szczęście: zdrowie, czyste sumienie, ludzka życzliwość, uczciwe pożywienie, dobre obyczaje i „nieprzykra starość”. Według Kochanowskiego ten jego wypracowany sposób na życie, jest sposobem najbardziej właściwym. Lecz jest jeszcze inna wizja wsi; mniej sielankowa i bardziej realistyczna. Na tym obrazie ludzie zamieszkujący wieś są skłóceni, myślą egoistycznie, są chciwi. To oczywiści życie ukazane w „Krótkiej rozprawie między trzema osobami...” Mikołaja Reja. Szlachta jest tu obwiniana o prywatę, rozrzutne życie, obojętność wobec losów ojczyzny i ważnych urzędów, które zajmuje, a dzięki którym ma wpływ na kształt Rzeczpospolitej. Pan wyzyskuje chłopa, nie spełnia obowiązków obywatelskich na sejmie, wiedzie hulaszczy tryb życia. Z kolei przeciw klerowi są formułowane następujące zarzuty: chciwość, zaniedbanie obowiązków duszpasterskich, świecki, bogaty tryb życia, zepsucie i rozprzężenie instytucji kościoła. Ksiądz nie spełnia powinności kapłańskich, ale za to gorliwie ściąga datki od wiernych. Wójt – przedstawiciel chłopstwa, zdaje się być najmniej winny i najbardziej wykorzystywany. Mówi: „Ksiądz pana wini, pan księdza, a nam zewsząd nędza...” Chłop musi pracować na pańskim polu, praca nie jest radosną pieśnią – jest trudem, wysiłkiem. Chłopów pilnuje Starosta, który często używa bicza. Taki obraz wsi wyłania się z „Żeńców” Szymona Szymonowica. Jest on zwany „anty – sielanką”, ponieważ nie pokazuje już wsi wyidealizowanej, ale ukazuje również „czarne strony” wiejskiego życia, np. trud pracy na polu. Czytając utwór, widzimy trzy rozmawiające ze sobą osoby: łagodna „Oluchna”, sprytna i „cięta” Pietrucha oraz okrutny Starosta dozorujący pracę. Oluchna i Pietrucha narzekają na ciężar pracy i srogość Starosty, który „nahajką” pogania pracujących. Pietruch śpiewa pieśni, które możemy nawet nazwać oskarżeniem lub przekleństwem pod adresem Starosty. Lecz choć jest odważna, złorzeczy dozorcy tylko wtedy, gdy jest on daleko. Gdy nadchodzi, dziewczyna śpiewa pieśń chwalebną, niby życzliwą, zwiastującą Staroście szczęście, żonę i czeladkę. Pochlebstwo to chroni Pietruchę przed biczem starosty. „Żeńcy” swą treścią odzwierciedlają stosunki panujące w ówczesnej wsi. Można stwierdzić, że życie na wsi nie jest wcale takie idealne.