Wyszukiwarka:
Artykuły > Język Polski >

Nawiązania do antyku w literaturze polskiego odrodzenia.




Nawiązania do antyku w literaturze polskiego odrodzenia. Związki polskiego renesansu z polskim antykiem są bardzo silne. Można zaryzykować twierdzenie, że antyk „opanował” i określił renesans, stał się źródłem tej epoki. Renesansowi twórcy byli olśnieni starożytną kulturą jako całością. Najświatlejsze umysły zaczęły studiować historię starożytnych, ich dorobek literacki, filozoficzny, wreszcie ich języki. Efekt był taki, że przejęto wiele gatunków literackich z antyku: odrodziła się pieśń (pieśni Kochanowskiego), epigramat w postaci fraszki, tragedia (np. „Odprawa posłów greckich” Kochanowskiego), elegia, dialog („Krótka rozprawa między trzema osobami...”), a także sielanka (Szymon Szymonowic – „Żeńcy”) i tren ( „Treny” Kochanowskiego). Zaczęto uważać antycznych twórców, takich, jak Wergiliusz, Cyceron i Horacy za wielkie autorytety. W poszukiwaniu reform państwowych i ideału państwa Andrzej Frycz Modrzewski sięgnął do starożytnych filozofów – Platona i Cycerona. Dzieła twórców epoki starożytnej tłumaczone przez różnych artystów renesansu, miały ogromny wpływ na kształt polskiej twórczości z tego okresu. Humaniści zaczęli tworzyć w łacinie i właśnie ta ich twórczość nawiązywała do antyku. Byli to: Kochanowski, Andrzej Frycz Modrzewski, Szymon Szymonowic (zwany inaczej Symonidesem). Ludzie średniowiecza przejęli punkt widzenia starożytnych filozofów: epikureizm i stoicyzm stały się modnymi receptami na życie, na wzór Horacego poszukiwano „złotego środka”. Epikureizm był w starożytności sławną doktryną filozoficzną stworzoną przez Epikura – greckiego filozofa. Według niego najważniejszym zadaniem człowieka jest dążenie do osiągnięcia szczęścia, którego podstawą powinno być mądre i cnotliwe życie. Hasło „Carpe diem” mowi: łap chwilę, łap dzień. Natomiast stoicyzm jest postawą stworzoną przez Symonidesa – greckiego poetę oraz piewcę władców i uroczystości dworskich. Głosił on filozofię, która mówiła o tym, że fortuna jest zmienna: raz daje, a raz bierze. Życiem ludzkim targają różne namiętności. Człowiek więc musi wyrobić w sobie stoicki spokój. Znaczy to, że nie należy popadać w skrajne postawy emocjonalne w przypadku szczęścia lub nieszczęścia. Nie należy poddawać się ani wielkim radościom, ani ogromnemu bólowi. Trzeba trzymać się złotego środka. Odbicie obu tych filozofii, najdokładniej ilustrują nam pieśni i fraszki Jana Kochanowskiego. Stworzył on swoją własną receptę na spokojne życie, bez burz, bez łez i zbyt mocnych wrażeń. Sięgnął po pomysły starożytnych epikurejczyków i stoików, zmieszał je z chrześcijańską o Bogu i prawym życiu, dodał swoje refleksje... Taka mieszanka to pewien przepis na szczęście. Kochanowski, tak jak starożytni filozofowie, zaleca chwytanie dnia, zabawę i cieszenie się darami życia – czyli nie odmawianie sobie przyjemności, a natomiast unikanie cierpień. Należy pogodzić się z losem i brać to, co przynosi fortuna bez większych emocji. Te myśli poeta przekazuje nam wyraźnie w „Pieśni IX Ksiąg I”. Oprócz tego namawia do harmonijnego, zgodnego z naturą życia na jej łonie, ponieważ piękno i mądrość natury dają ukojenie. Nie należy bać się śmierci – to kolejna rada. Epikurejczycy mówią: „póki my jesteśmy – nie ma śmierci, a gdy jest śmierć – nie ma nas”. Do filozofii starożytnych myślicieli, nawiązuje w swojej twórczości również Mikołaj Rej – szczególnie w „Żywocie człowieka poczciwego”. Poeta propaguje w nim ideał „poczciwego ziemianina” – czyli właściciela dóbr ziemskich. Widać u podmiotu lirycznego umiłowanie harmonii, spokoju w życiu. Poczciwy ziemianin nie boi się ani życia, ani śmierci. Widać tu filozofię stoicką. Wśród haseł Reja funkcjonują: spokój, umiar, cnotliwe życie zgodne z naturą i rozumem, rozplanowane, bez zbytnich namiętności. W utworze widać również epikureizm. Poeta nie zakazuje pełnego korzystania z dóbr natury i wsi, namawia do czerpania z rozrywek, ukazuje jak wielką przyjemnością jest życie zapobiegliwego, gospodarnego człowieka poczciwego. Kolejnym nawiązaniem do starożytności jest antyczny kult twórcy i nieśmiertelnej sławy propagowany w renesansie przez Jana Kochanowskiego. W pewien sposób mówiła o nim już największa poeta starożytnej Grecji – Safona. Według niej, zyskanie sławy poprzez tworzenie kultury i sztuki, jest niezaprzeczalnie metodą na uzyskanie nieśmiertelności, na wieczną pamięć potomnych. Innym twórcą antyku, który podzielał tą myśl, był Horacy – najsławniejszy poeta liryczny starożytnego Rzymu. W jednej ze swych pieśni – „Exegi monumentum aere perennius”, twórca mówi, że wybudował sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu i wyższy od piramid egipskich. Tym pomnikiem jest sława, która wyniosła go na wyżyny społeczności i świadomości ludzkiej, Jego ciało umrze, ale on będzie żył w świadomości tych, którzy będą czytali jego pieśni. Jan Kochanowski, na wzór Horacego, tworzył pieśni, które miały mu zapewnić nieśmiertelność w pamięci potomnych. Ten horacjański motyw możemy zauważyć w „Pieśni XXIV – Księgi pierwsze” oraz w „Pieśni X – Księgi wtóre”. Temat tych utworów to: poeta – artysta oraz jego twórczość i nieśmiertelność, wynikająca ze sławy. Kochanowski często używa motywu „wzlotu ponad światem”, wizji poety – ptaka, o dwoistej naturze, a do tego jeszcze samotnego. Następnym, ważnym nawiązaniem do antyku są zdarzenia i osoby mitologiczne wplecione w polską literaturę. O muzach „na wielkim Parnasie” mówi Jan Kochanowski w utworze „Ku muzom”. „Dafnis” to tytuł jednej z sielanek Szymona Szymonowica. Najważniejszym jednak nawiązaniem do postaci mitologicznych są oczywiście bohaterowie „Odprawy posłów greckich”. Treść utworu odwołuje się do mitu trojańskiego, jednego z częściej „użytkowanych” przez tragików greckich, tym samym nawiązuje do wydarzeń z „Iliady”. Mit opowiada o tym, jak Parys, królewicz trojański, porwał piękną Helenę, żonę Menelaosa – władcy greckiego. W dramacie Kochanowskiego obserwujemy krótki fragment tych dziejów – moment, gdy do Troi przybywają posłowie greccy, aby wypertraktować oddanie Heleny mężowi i tym samym zapobiec wojnie. Innym, może już mniej ważnym nawiązaniem do starożytności jest na przykład to, że sama idea humanizmu: antropocentryzm i harmonia, także rodowodem swym sięgają filozoficznych założeń antyku, który eksponował człowieka, pozwalał mu na waśnie i konflikty z bogami – zupełnie inaczej niż średniowiecze.