Na Skalnym Podhalu
• Tetmajer Przerwa Kazimierz •
• 1910 •
Świat potrzebuje zbójnika. Z niego żyje karczmarz – a z karczmarza zbójnik. Sarna skubie mech, sarnę zje wilk, a wilka ubije
strzelec. Bóg równo bogactwa nie rozdał, więc i nie sprzeciwia się, gdy zbójnik ”świat równa”. Ale zbójnik musi być honorny – jak
kraść i mordować to u obcych, po węgierskiej stronie. Wiarołomnej kochance –śmierć, a jak się już krew swojaka po pijanemu
przeleje, to – dla równości – trzeba paru Żydków ciupagą zarąbać. A Pan Bóg honornemu pobłogosławi.
Opowiadania, które utworzyły cykl Na Skalnym Podhalu, opatrzył Tetmajer wstępem (1913) pełnym niechęci do ówczesnej
góralszczyzny, która zdążyła się już wyrodzić w „zakopiańszczyznę”. A szybko to poszło: w ciągu ćwierćwiecza od działalności
Chałubińskiego w latach 70. XIX w. do śmierci Sabały w 1893 i doprowadzenia kolei do Zakopanego w 1899 załamało się „stare”.
Nie chodzi tu o izolację Podhala – bo jej nigdy nie było, choć do czasów Chałubińskiego Peszt był dla górali znacznie ważniejszy
niż Kraków czy Warszawa. To z Węgier – „ziemi obiecanej" winem płynącej wędrowały na Podhale pieniądze mniej lub bardziej
legalnie zdobyte, wieści ze świata i mody – m.in. na "cyfrowane” portki, które przybyszom z dolin wydawały się kwintesencją
góralszczyzny. Ale pomimo tych wpływów, pomimo służby w cesarskim wojsku – „stare” trwało. A trwało dopóty, dopóki górale
żyli w „swoim” świecie i w swoim czasie. Póki sami mieli poczucie inności od świata „pańskiego” czy miejskiego. Fascynację tą
innością znać w całym cyklu, w archaizacji gwary, w wątku zbójnickiej „moralności”, w wyczuleniu na pierwotność tatrzańskiej
przyrody, wreszcie w postaciach bohaterów, którzy nawet w starych czasach nie przystawali do powszedniości: zbójników i
rozmaitych odmieńców – w tym opętanych przez uczucie.
„A co człowiek wyobraża sobie, że byłoby piękne i charakterystyczne, to tamci ludzie robili”
Piękne i tragiczne są losy dwóch niespełnionych miłości Jaśka Mosiężnego, któremu wrażliwość nie pozwala wykorzystać uczuć
kochanych przezeń dziewczyn. Gorące i dzikie jest uczucie Krzystki, która swej rywalce wypali "siwe ocy” nęcące młodego
zbójnika Jaśka. Straszna jest zemsta kłusownika Bartka Gronikowskiego, który swego starego wroga–leśnika w sidła
niedźwiedzie złapał i na mrowisku zostawił; tak jak straszna była żałość Bartka, gdy od siekier i pił ginął jego świat – tatrzańska
puszcza. I straszna była namiętność dziewczyn–rozbójnic z opowiadania Orlice, które nie chcąc się podzielić pojmanym
mężczyzną zmiażdżyły mu czaszkę kamieniem. A nade wszystko wspaniali są zbójnicy – w swym lekceważeniu śmierci,
brawurze, przedkładaniu honorności nad własne bezpieczeństwo i życie. Niektórzy biorą się za zbójowanie z konieczności, jak
dezerterzy czy biedacy. Inni, bo ciągnie ich swobodne życie. Skaczą przez góry na Węgry: ” tam kraj, tam wino, tam jasno, tam
radość, tam śrybło, tam złoto... A w dolinak, co? Orba, kośba, drwa z lasu woź, i baba, która nawet diabła wyonacy”.
Świat przedwczorajszy czy dzisiejszy?
Dla przybyszów z dolin – także artystów – podróż na Podhale przełomu wieków była nostalgiczną podróżą w czasie. Górale –
choć przecież polscy chłopi – to jednak nie męczyli podobieństwem do chłopstwa, które w 1846 „rżnęło panów”, a w 1863 z
niechęcią odnosiło się do powstania. W ich kulturze, ukształtowanej przez przemożne wpływy wołoskie (rumuńskie), a także
słowackie i madziarskie, kulturze z polskiego punktu widzenia najzupełniej peryferyjnej, dostrzeżono przechowaną jakimś cudem
esencję "piastowskiej” przeszłości. Tetmajer, który pochodził z rodziny głęboko zakorzenionej na Podhalu – choć nie góralskiej,
nie miał takich złudzeń, zwłaszcza wobec tej góralszczyzny, która na jego oczach przeobrażała się w zakopiańszczyznę. Pisał
więc o góralach sprzed lat pięćdziesięciu czy stu, i takąż gwarą. Ale i obraz tej „homeryckiej” góralszczyzny, jaki wyłania się ze
Skalnego Podhala jest paradoksalny: ten świat jest niewątpliwie inny nie tylko od miejskiej kultury przełomu wieków, ale i od
ówczesnej szybko się zmieniającej czy rozpadającej kultury góralskiej. A przecież – w tym świecie najhonorniejsi zbójnicy są
wydawani żandarmom przez górali, urzeczeni Tatrami „gazdowie halni” są wyśmiewani, a odmieńcy o gołębim sercu – okrutnie
odrzucani. Tak naprawdę liczy się tylko majątek, o który można się potargować z Panem Bogiem i do którego dochodzi się
morderstwem i kradzieżą. Świat przedwczorajszy okazuje się światem dzisiejszym, w innych tylko dekoracjach – jakby
jaskrawszych, bardziej wybujałych, naturalniejszych i mniej wydumanych. Tetmajer twierdził, iż Na Skalnym Podhalu jest
wytworem jego fantazji, po części tylko opartym na zasłyszanych opowieściach góralskich. Ale intuicja autora musiała być
niezawodna, skoro już kilka lat po ukazaniu się tych opowiadań – zdaniem Tetmajera kompletnie nie czytanych przez
współczesnych mu górali – ich fragmenty, takie jak pieśni Hej, idem w las czy Krywaniu, Krywaniu stały się częścią podhalańskiej
tradycji.. Co więcej, cykl Na Skalnym Podhalu, mający być manifestacyjnym odwróceniem się od zakopiańszczyzny, wzmocnił ją,
przyczyniając się walnie do odrodzenia wśród górali poczucia odrębności – tym milszego, że przynoszącego nader wymierne
korzyści.
Adam Mickiewicz "Dziady część III"
Mit grecki - pojęcie i podział
Biblia
Literatura parenetyczna; ideał rycerza i władcy, ascety - świętego, oraz kochanka
Quo Vadis
"Treny" J. Kochanowskiego
Topos śmierci w kulturze i sztuce średniowiecza
Adam Mickiewicz „Dziady” cz. II, IV, I
Henryk Sienkiewicz „Potop”
„Pan Tadeusz” czyli Ostatni zajazd na Litwie...
Molier "Świętoszek" - charakterystyka Tartuffe'a
Barok - literackie i ideowe wyznanie epoki
Filozofia starożytnej Grecji i Rzymu
Barok - charakterystyka epoki.
Filozofowie greccy.
Wybrane mity greckie, ich sens oraz ponadczasowy charakter
Wizja Boga, świata i człowieka...
"Świętoszek” Molier’a – charakterystyka postaci
Porównaj dwie wybrane relacje literackie z życia w obozach
Stanisław Wyspiański “Wesele”