Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Łąka




Łąka

 

• Leśmian Bolesław •

• 1920 •

 

W drugim (po Sadzie rozstajnym z 1912 roku) zbiorze utworów zaprezentował się Leśmian jako poeta oryginalnie podejmujący i

rozwijający model poezji symbolicznej (w istocie tworzący jej pełną u nas formułę) oraz twórca osobnego w swej niepowtarzalności

świata poetyckiego. Zaludnił ten świat postaciami o ludowo-baśniowej, niekiedy literackiej genealogii; występują tu: pani (w swoim

śnie) zabijająca pana (Róże), dziadyga (Ballada dziadowska), Bajdała (Dusiołek), Świdryga i Midryga, parobczak (Piła), królewna

(Królewna Czarnych Wysp), “balladowe” dziewczyny (Gad, Mak, Strój, Zielony dzban), beznogi nędzarz i dziewka z podwórza

(Zaloty), szewczyk, garbus, powracający z wojny żołnierz, dwoje ludzieńków, Pururawa i Urwasi, król Aśoka, Don Kichot,

Kleopatra. Zapełnił też ów świat fantastycznymi istotami o podobnej genealogii, wspierając ją własną wyobraźnią i nazwotwórczą

inwencją: znajdujemy tu demona zieleni (Topielec), gada, “rusałczaną dziewczycę”, Dusiołka, Południcę boginiaka, “zmorę, co ma

kibić piły” (Piła), Śmiercie, płanetników, upiora dębowego (Dąb). Ożywił w nim i obdarzył świadomością naturę i martwe rzeczy

(Odjazd, Stodoła, Wiatrak, Przemiany, Wiśnia, Ballada bezludna, Otchłań, tytułowy poemat Łąka). Rządzi tym Leśmianowskim

światem – ma się on do rzeczywistego jednocześnie jak symboliczna wizja, jak poetycka kwintesencja jego istoty oraz wielka

metafora – prawo analogii i zarazem nieprzywiedlności i wsobności istnień. Brak w nim ostrych granic pomiędzy bytem a niebytem

(bynajmniej nie równoznacznym z nicością), pomiędzy jawą a snem, pomiędzy realnym i zmysłowym a metafizycznym i

duchowym wymiarem rzeczy. Nieustannie toczy się tutaj – w metamorfozach i mnogich przemianach – pogoń za pełnią

(zmysłową i razem duchową) istnienia i jednocześnie wiedzą o jego naturze. Rozgrywają się dramaty daremnych pragnień i

wiecznych niespełnień. Ideą zasadniczą wpisaną w ten osobny i osobliwy świat jest – nie bez wpływu Bergsona ukształtowana –

koncepcja egzystencji upatrująca jej istotę (=jej esencję) w ciągłym stawaniu się i podejmowaniu wciąż na nowo trudu istnienia.

Prawdziwe istnienie, rzetelna i głęboka egzystencja – zdaje się mówić Leśmian – nie polega na trwaniu w raz na zawsze danej i

gotowej formie, ale na nieustannym ruchu, dzianiu się “bycia”. Przy czym owo “bycie”, posiadające obok swej zmysłowej pełni

również wymiar metafizyczny, nie znajduje dla siebie nigdzie na zewnątrz usprawiedliwienia czy metafizycznej sankcji.

O atrakcyjności, indywidualnym piętnie i niezwykłej sugestywności świata przedstawionego w Łące (i później znakomicie

dopełnionego w Napoju cienistym) w nie mniejszym stopniu niż jego fabularno-anegdotyczny kształt decydują zasadnicze

elementy sztuki poetyckiej autora. Poeta wybornie łączy zmysłowość opisu z przebłyskami znaczeń metafizycznych, realizm – z

groteską, wizyjność i powagę – z humorem. Niemały w tym udział ma nie tylko jego poetycka, ale także językowa wyobraźnia i

inwencja, zarówno wtedy, kiedy sięga Leśmian do zasobów staropolszczyzny czy słownika gwar, jak i wówczas, gdy z niebywałą

precyzją i głębokim uzasadnieniem tworzy liczne neologizmy czy neosemantyzmy. Na własny sposób nawiązał poeta również do

tradycji takich gatunków, jak ballada czy poemat opisowy, tworząc ich oryginalną, filozoficzną i filozoficzno-baśniową odmianę.

Świetnie też wykorzystał tak poetyckie, jak semantyczne walory wersyfikacji: rozmaitość układów stroficznych, rym, a przede

wszystkim dźwiękowe, metryczne możliwości wiersza. Okazał się ponadto nie tylko kreatorem niepowtarzalnego świata

poetyckiego, ale także lirykiem elegijnej zadumy (Wspomnienie), poetą miłosno-filozoficznej refleksji (cykl Trzy róże), wreszcie

autorem znakomitych w ich śmiałej zmysłowej otwartości i jednocześnie głębokiej duchowej delikatności erotyków (cykl W

malinowym chruśniaku).

 

Kamień elewacyjny z piaskowca : www.bkg.com.pl/plyty-z-piaskowca.html