Wyszukiwarka:
Artykuły > Studia >

KONTRAKTY TERMINOWE FUTURES




KONTRAKTY TERMINOWE FUTURES I. Wprowadzenie 1.1 Ogólna charakterystyka pojęcia Instrumenty pochodne zwane także derywatami są, jak sama nazwa wskazuje, instrumentami, których wartość pochodzi od wartości instrumentów podstawowych. W momencie zmiany wartości instrumentu podstawowego, np. indeksu, ceny akcji bądź kursu waluty zmienia się także wartość instrumentu pochodnego. Rynek obrotu derywatami może przybierać dwie formy: rynku pozagiełdowego OTC (over-the-counter) oraz rynku giełdowego. Dokonanie jednego tylko podziału instrumentów jest niemożliwe z powodu zbyt wielu ich rodzajów jak i mutacji, jakim były poddawane. Jednakże do najpopularniejszych można zaliczyć: będące przedmiotem niniejszego raportu kontrakty terminowe futures, a także opcje, warranty oraz swapy. Instrumenty pochodne mogą być wystawiane na dwa podstawowe rodzaje instrumentów: towarowe i finansowe. Do pierwszych możemy zaliczyć: metale, zboża, paliwa oraz inne towary zaś do drugich: akcje, obligacje, indeksy, stopy procentowe, waluty. Coraz częściej tworzone są instrumenty pochodne oparte o zupełnie nie stosowane do tej pory instrumenty podstawowe. Przykładem mogą być takie, których wypłata zależna jest od zajścia pewnych zjawisk mających wpływ na odszkodowania, płacone przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Również deregulacja rynków energii na świecie i spowodowane tym wahania cen energii stworzyły zapotrzebowanie na instrumenty pochodne zabezpieczające przed zmianami jej cen. Jako ciekawostkę można podać fakt istnienia opcji i kontraktów futures opiewających na inne czynniki np. na pogodę - opartych na przewidywaniach dotyczących kształtowania się temperatur w czterech miastach USA (od września 1999r. na giełdzie CME w Chicago, wcześniej rynek OTC). Kontrakty terminowe futures to typowe, pochodne instrumenty finansowe. Zawierane są między dwiema stronami, dla których stanowią zobowiązanie do sprzedaży (wystawca) lub kupna (nabywca) w określonym w umowie terminie w przyszłości i po określonej cenie. Nabywca w kontrakcie zajmuje tzw. długą pozycję (long position), a wystawca krótką (short position). Oznacza to, że można zarabiać zarówno na spadkach jak i na wzrostach wartości instrumentu bazowego. Tak wiec, jeżeli przewidujemy spadki sprzedajemy kontrakt, a jeżeli wzrosty to jego kupujemy. Oczywiście jest to bardzo uproszczony tok myślenia. Oprócz takich klasycznych rozwiązań, grając na rynku można pokusić się o tworzenie całych strategii inwestycyjnych. Kontrakty futures są w pełni wystandaryzowane pod względem wielkości, terminu wykonania, jakości oraz systemu miar. Standaryzacja ta umożliwia stworzenie zorganizowanego rynku obrotu kontraktami futures w formie giełdowej. Obecnie zawarcie kontraktu futures i ustalenie jego ceny odbywa się w zdecydowanej większości przypadków w formie rozliczeń elektronicznych (także na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych). Bardzo rzadko stosuje się jeszcze anachroniczną, aczkolwiek bardzo widowiskową zasadę open outcry (m.in. Chicago Board of Trade oraz Warszawska Giełda Towarowa). Oznacza to, że zgłaszane i akceptowane oferty muszą być słyszalne dla wszystkich osób uczestniczących w tej pewnego rodzaju aukcji, a transakcje są zawierane w wydzielonym miejscu na parkiecie, zwanym pitem. 1.2 Kontrakty na WGPW W Polsce kontrakty terminowe typu futures znajdują się w ofercie: dwóch giełd, tj. Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (WGPW) i Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT), a także pozagiełdowej Centralnej Tabeli Ofert (CeTO) oraz międzybankowego rynku walutowego (forex). Wydawałoby się, że tak szeroki wachlarz ofert daje przeciętnemu inwestorowi nieograniczone możliwości wyboru. Tak jednak nie jest. Teoretycznie może grać on wszędzie. Praktycznie tylko na WGPW. Powodem jest zerowa w przypadku CeTO oraz śmieszne niska na WGT wielkość obrotu. Z kolei inwestowanie środków na rynku międzybankowym związane jest z ogromnymi barierami wejścia (potrzeba min. 200 tys. złotych, dostępu do rzeczywistych systemów informacyjnych typu Reuters, a także sporych umiejętności). Wszystkie wymienione czynniki powodują, że obecnie wybór parkietu jest sprawą prostą - WGPW. Mimo, iż pierwsza sesja na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych odbyła się w 1991 r., to dopiero siedem lat później (w 1998 r.) rozpoczęto na niej obrót kontraktami terminowymi futures. Jako pierwsze pojawiły się te, które obecnie cieszą się ogromnym zainteresowaniem inwestorów, tj. futures na indeks WIG20. Następnie dołączyły do nich kontrakty walutowe na kurs dolara amerykańskiego (1998 r.) oraz na kurs euro (1999 r.). W sierpniu 2000 r. zadebiutowały futures na indeks Techwig, a od 22 stycznia br. można inwestować w kontrakty na akcje trzech największych i najbardziej płynnych spółek warszawskiego parkietu, czyli PKN Orlen, Telekomunikacji Polską S.A. oraz Elektrimu. Jak wspomnieliśmy, największym zainteresowaniem cieszą się obecnie kontrakty na indeksy WIG20 oraz Techwig. W ubiegłym roku łączny wolumen obrotu na nich wyniósł ponad 1,5 mln szt. Oczywiście, lwia część przypadła na pierwszy z wymienionych kontraktów, ponieważ dzienny obrót to ok. 10 tys szt., a liczba otwartych pozycji oscyluje w granicach 12-13 tys. Wzrastającym, aczkolwiek cały czas niskim, zainteresowaniem cieszą się z kolei futures walutowe. Problem stanowi mała ilość biur maklerskich mających je w swojej ofercie, istnienie forexu, a także mały stopień uświadomienia inwestorów, co do możliwości zawierania transakcji na tym polu. Cieszy fakt, iż jednak coraz więcej graczy po ubiegłorocznym uwolnieniu kursu złotego wyraża zainteresowanie kontraktami walutowymi. Bardzo duże nadzieje wiązane są natomiast z kontraktami akcyjnymi. Futures na poszczególne akcje to rzadkość w Europie, a w Stanach jeszcze nie są obracane. Mimo, że na początku obrót nie jest zbyt wysoki sytuacja powinna się cały czas sukcesywnie poprawiać. W pierwszej fazie rozwoju kontraktów na WIG20 pojawił się problem płynności. Charakterystyczna dla niego była niska aktywność i poziom zaangażowania uczestników rynku. Występowały sytuacje, gdy zawarcie większej transakcji pociągało za sobą istotną zmianę kursu. Szczególnie w przypadku kontraktów o dalszych terminach wygaśnięcia słaba płynność utrudniała zarówno otwarcie, jak i zamknięcie pozycji. Należy także zauważyć, że słaba płynność w pierwszym okresie notowań doprowadzała do występowania częstych, wysokich różnic pomiędzy ceną zamknięcia w dniu poprzednim a ceną otwarcia w dniu następnym, co wymagało uzupełnienia depozytu zabezpieczającego przez stronę, która straciła. Zasada dzwigni finansowej (laverage effect) wykorzystywana przy handlu kontraktami polega na tym, że strony kontraktu futures wnoszą jedynie pewien odsetek wartości kontraktu jako depozyt, który powinien wystarczyć na pokrycie dziennych strat, jakie mogą być poniesione w wyniku niekorzystnej zmiany kursu instrumentu pierwotnego. Oznacza to, że obraca się o kontraktem, którego wartość przekracza od kilku do kilkudziesięciu razy zainwestowane w danym momencie środki. Trzeba pamiętać, iż dzwignia działa w obie strony i w przypadku straty musimy uzupełnić depozyt do pierwotnej wielkości. Ten odsetek wartości, zwany także wysokością depozytu, zależy w głównej mierze od rodzaju i od stopnia zmienności ceny instrumentu, na jaki jest wystawiony kontrakt. Wyróżnikiem kontraktów futures jest istnienie izby rozliczeniowej (clearing house), która jest pośrednikiem i gwarantem zawieranych transakcji. Dla WGPW S.A. rolę izby rozliczeniowej pełni Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych S.A., a podmiotem wspomagającym jego działanie w zakresie analizy ryzyka związanego z rynkiem transakcji terminowych i wykonywania bieżących rozrachunków jest Izba Rozrachunkowa Instrumentów Pochodnych (IRIP). Ten fakt oznacza, iż strony zawierające transakcje są zobowiązane do realizacji przedmiotu umowy nie względem siebie, lecz względem izby rozliczeniowej. Każda transakcja zawierana na rynku futures zgłaszana jest do niej w celu zweryfikowania i potwierdzenia. Jednak głównym zajęciem izby rozliczeniowej jest codzienne rozliczanie transakcji (daily settlement) oraz ustalanie wysokości depozytów zabezpieczających (margins). Zasada marking to market polega na codziennym rozliczaniu kontraktów przez izbę rozrachunkową. Koryguje ona stan rachunków obu stron o zmianę ceny umowy w ciągu danego dnia. Codzienne rozliczenia pozwalają na dodatkowe zwiększenie efektu dzwigni poprzez wykorzystanie wpływających ewentualnie każdego dnia zysków. Na warszawskim parkiecie większość inwestorów w segmencie futures stanowią spekulanci. Tym niemniej pojawia się coraz więcej osób oraz instytucji, które za pomocą właśnie instrumentów pochodnych zabezpiecza swoje portfele akcyjne. Jakie kroki zatem musi podjąć potencjalny inwestor, aby móc stać się pełnoprawnym uczestnikiem giełdowego rynku terminowego? Po pierwsze, musi postarać się o uzyskanie tzw. NIK-u (Numeru Identyfikacyjnego Klienta), który jest nadawany przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW). Numer pozwala na prowadzenie jego indywidualnego rachunku depozytów zabezpieczających. Po drugie, musi wybrać biuro maklerskie, poprzez które będzie dokonywał transakcji. Obecnie trzy czwarte podmiotów uprawnionych do pośrednictwa giełdowego posiada je w swojej ofercie. Wiele biur maklerskich oferuje swoje usługi poprzez internet. Tak więc, klient może podejmować decyzje inwestycyjne siedząc np. przed monitorem komputera w swoim domu. Ma on tym samym możliwość śledzenia danych z giełdy w czasie rzeczywistym, które są mu udostępniane za pomocą sieci przez biuro maklerskie. Ostatnim krokiem jest już sama gra giełdowa. Obrót kontraktami rozpoczyna się fixingiem o godzinie 9:00, który jest poprzedzony trzydziestominutową fazą przyjmowania zleceń na otwarcie (publikowany jest wtedy teoretyczny kurs otwarcia). Po fixingu następują 7 godzinne notowania ciągłe. Od godziny 16.00 do 16.10 przyjmowane są zlecenia na fixing zamykający, który odbywa się o 16.10. Na podstawie fixingu zamykającego wyznaczany jest dzienny kurs rozliczeniowy. Rok 2001 powinien przynieść jeszcze większe zainteresowanie inwestorów kontraktami terminowymi futures na warszawskiej giełdzie. W najbliższym okresie planowane jest wprowadzenie zleceń typu stop (LimitAkt), które z pewnością pozytywnie wpłyną na ograniczenie możliwości ponoszenia strat. Najważniejsze jednak będzie, aby animatorzy rynku, czyli ci, którzy mają zapewnić danym kontraktom odpowiednią płynność, byli coraz bardziej aktywni. II. Cechy charakterystyczne i ogólna struktura kontraktu futures 2.1 Rozliczanie Kontrakty terminowe dzielą się na rozliczane gotówkowe oraz takie, których rozliczenie wiąże się z fizyczną dostawą. W pierwszym przypadku oznacza to, że w chwili gdy kontrakt wygasa, wszystkie posiadane przez nas pozycje są zamykane z uwzględnieniem zy­sków lub strat. Drugi przypadek - fizyczna dostawa towarów - wiąże się z rzeczywistym przekazaniem walorów, czyli spełnieniem wcze­śniejszego zobowiązania. Obecnie na świecie transakcje zakończo­ne dostawą towarów są raczej wyjątkiem niż regułą. Z tego powodu same giełdy, określając zasady notowania kontraktów, coraz czę­ściej odchodzą od Fizycznej dostawy, zwłaszcza że większość obro­tu kontraktami towarowymi na świecie przypada na instrumenty finansowe, a nie - jak dawniej - na towary w rodzaju zbóż czy metali. W zasadzie nie należy się temu dziwić. O ile można sobie wyobrazić dostarczenie inwestorowi 1000 buszli pszenicy czy 100 000 amerykańskich obligacji skarbowych, o tyle mogłaby wystąpić trud­ność choćby przy indeksach akcji - należałoby wówczas dostarczyć chętnemu portfel akcji odpowiadający indeksowi. Jeszcze większe problemy wystąpiłyby przy kontraktach na stopę procentową, nie mó­wiąc już o takich, w których instrumentem bazowym jest temperatu­ra w jednym z pięciu miast w Stanach Zjednoczonych. Wszystkie dostępne w Polsce kontrakty terminowe rozliczane są gotówkowe - zarówno finansowe, jak i notowane na Warszawskiej Giełdzie Towarowej kontrakty na pszenicę czy żywiec wieprzowy. Inwestorzy grający na WGT nie powinni się więc obawiać, że jeśli zapomną zamknąć długiej pozycji w kontraktach przed dniem ich wygaśnięcia, to będą musieli wywiązać się z wcześniejszego zobo­wiązania i na przykład kupić pięć ton żywca wieprzowego. 2.2 Wielkość kontraktu Przy każdym notowanym kontrakcie terminowym podawana jest jego wielkość. Jest ona określona przez giełdę, która wprowadza do ob­rotu dany kontrakt. Dobór wielkości kontraktu jest bardzo ważny. Jeśli będzie zbyt duża, może w istotny sposób wpłynąć na ogranicze­nie płynności, zwłaszcza w przypadku towarów rolnych. Drobni przed­siębiorcy nie będą mogli zabezpieczać się przed niekorzystnymi dla siebie zmianami cen właśnie dlatego, że wielkość pojedynczego kon­traktu będzie przekraczała ich potrzeby. Z kolei zbyt mała wartość kontraktu również może być ograniczeniem, w tym przypadku dla inwestorów działających na rynkach finansowych. W przypadku indeksów akcji wielkość kontraktu oblicza się, mno­żąc wartość indeksu bazowego przez ustaloną przez giełdę stałą. Wartość kontraktu na indeks WIG 20 na poziomie 1500 punktów wynosi 15 000 złotych (l punkt indeksu x 10 złotych). 2.3 Depozyt zabezpieczający i wezwanie do uzupełnienia Najważniejszą cechą kontraktów terminowych jest to, że nie musi­my płacić całej kwoty, na jaką opiewa poszczególny kontrakt. Pokry­wamy tylko jej część zwaną depozytem. Niewielu indywidualnych inwestorów mogłoby sobie pozwolić na kupno l0000 dolarów, pod­czas gdy przy otwieraniu pozycji w kontraktach potrzebny jest zale­dwie ułamek tej sumy, zaś zyski lub straty liczy się tak, jak gdyby byłoby się posiadaczem tak dużej kwoty. Wielkość depozytu zależy od giełdy, która określa go na podstawie oceny sytuacji oraz ryzyka rynku i w zależności od warunków rynkowych może podwyższać lub obniżać jego wielkość. Oczywiście, pośrednicy, czyli biura ma­klerskie, wymagają od swoich klientów nieco wyższych depozytów niż minimalne określone przez giełdę. Wyróżniamy dwa rodzaje depozytów - depozyt początkowy oraz depozyt minimalny. Depozyt początkowy to kwota, jaką inwestor musi zapłacić w momencie zajmowania pozycji na rynku. Każdego dnia po rozliczeniu sesji do rachunku inwestora dopisywane są zyski lub odpisywane straty z otwartych pozycji. Jeśli inwestor osiąga zysk, na jego koncie pojawia się gotówka, którą może dowolnie dyspono­wać - wielkość depozytu nie ulega zmianie. W sytuacji przeciwnej straty są odliczane od depozytu początkowego, ale tylko do momen­tu, gdy osiągną wielkość depozytu minimalnego, który jest ustalany na poziomie niższym od depozytu początkowego. Jeśli kwota na rachunku inwestora jest niższa od wymaganego depozytu minimalnego, inwestor jest wzywany do jego uzupełnienia. Jeśli nie jest w stanie wykonać tego zobowiązania, jego pozycja zostaje zamknięta. Relacje między wartością depozytu i kontraktu różnią się w zależności od kontraktów. Od nich zależy jak silny jest efekt dźwigni. Im wyższy jest stosunek wartości kontraktu do depozytu, tym wieksze możliwości zysków lub strat w stosunku do zaangażowanego kapitału. 2.4 Pierwszy i ostatni dzień obrotu W tym samym momencie na giełdzie dostępnych jest kilka kontraktów na ten sam instrument (na przykład indeks WIG 20), różniących się jednak od siebie miesiącami wykonania (dostawy). Dzięki temu osoby stosujące kontrakty terminowe do zabezpieczania mogą wybrać kontrakt z najdogodniejszym dla nich terminem wykonania. Giełdy każdorazowo podają termin wprowadzania kontraktów do obrotu oraz ostatni dzień notowania na rynku. 2.5 Cena rozliczenia Kurs rozliczenia stanowi podstawę codziennego obliczania zysków i strat inwestorów. Sposób jej wyliczania podają giełdy w specyfikacji kontraktów. Wydawałoby się, że najwygodniej byłoby, gdyby cena rozliczenia była równa cenie ostatniej transakcji. Niestety, poważnym mankamentem tej metody jest możliwość manipulacji kursem rozliczeniowym pod koniec sesji, zwłaszcza w mało płynnych rynkach. W związku z tym cenę rozliczenia najczęściej ustala się na podstawie kilku ostatnich transakcji. 2.6 Minimalna wartość zmiany ceny W stosunku do każdego kontraktu giełdy określają minimalny krok notowań, czyli najmniejszą jednostkę, o jaką może zmieniać się cena kontraktu. Równocześnie publikowana jest informacja dotycząca tej jednostki dla poszczególnych kontraktów. Jednostka ta określana jest jako tik (tick). 2.7 Dzienny limit zmiany ceny Przy każdym kontrakcie określa się również maksymalny dzienny limit zmiany ceny (lub też informuje się, że takie ograniczenie nie obowiązuje). Ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa rynku, zwłaszcza w sytuacjach gwałtownych spadków lub wzrostów, gdy inwestorzy zbyt łatwo poddają się emocjom. Limit ten ustala się w stosunku do kursu rozliczenia z dnia poprzedniego. Na wielu rynkach zasadą jest, że gdy cena kontraktu wzrośnie do maksymalnego możliwego poziomu, wstrzymuje się notowania, co oznacza, że obrót po wyższych cenach będzie możliwy dopiero na następnej sesji. Analogiczna zasada obowiązuje w przypadku maksymalnego dopuszczalnego spadku. (Na GPW kurs otwarcia indeksu WIG 20 może maksymalnie się odchylać się w stosunku do ceny rozliczenia z sesji poprzedniej o 5 % z zastrzeżeniem, iż w razie utrzymującej się nierównowagi na rynku ograniczenia te mogą zostać rozszerzone do 10 %. Dodatkowo na GPW określono jeszcze maksymalny limit zmiany ceny w trakcie trwania notowań – może on być wyższy lub niższy od kursu otwarcia co najwyżej o 5 %. Również w tym przypadku ograniczenie to może zostać rozszerzone do 10 %. Jednak w przypadku rozszerzenia tych limitów łączna zmiana cen nie może przekraczać 15,5 % od kursu odniesienia, którym jest cena rozliczenia z dnia poprzedniego. 2.8 Ograniczenie wielkości zleceń Giełdy oraz izby rozliczeniowe określają maksymalną wielkość jednego zlecenia. Chodzi o to, aby zapobiec zbyt gwałtownym ruchom cen kontraktów, a tym samym zwiększeniu ryzyka rynku. Równocześnie wyznacza się często maksymalna wielkość możliwych do otwarcia pozycji spekulacyjnych. To również jest podyktowane troską o bezpieczeństwo inwestorów, ponieważ bardzo duże pozycje stwarzają niebezpieczeństwo zaburzenia płynności rynku. W sytuacjach skrajnych może się okazać, że pozycji takich nie sposób zamknąć. 2.9 Sposób podawania wyników Notowania kontraktów terminowych podawane są w formie tabeli. Sposób ich podawania jest zasadniczo identyczny dla wszystkich giełd i kontraktów. Posłużymy się tu przykładem notowań GPW w Warszawie. Tabela notowań składa się z 12 kolumn. 1wsza kolumna to miesiąc wykonania kontraktu 2ga to ostatni dzień handlu 3cia – podaje symbol kontraktu 4ta – kurs otwarcia 5ta – kurs minimalny 6ta – kurs maksymalny 7ma – kurs ostatni 8ma – kurs rozliczenia (średnia z kilku ostatnich transakcji) 9ta – wyraża procentową zmianę 10ta – najlepsze oferty na zamknięciu 11ta – wolumen (szt.) – liczba kontraktów, które w danym dniu znalazły się w obrocie 12ta – otwarte pozycje W przeciwieństwie do innych giełd, dwie ostatnie pozycje w tabeli zawierają informacje z bieżącej sesji, a nie z dnia poprzedniego. 2.10 Standard kontraktu podany przez KDPW Nazwa skrócona kontraktu: FW20kr Gdzie: F - rodzaj instrumentu W20 - skrót nazwy instrumentu bazowego k - kod określający miesiąc wykonania kontraktu (określony uchwałą Zarządu Giełdy) r - ostatnia cyfra roku wykonania Instrument bazowy: Indeks WIG20 Mnożnik: 10 zł Wartość kontraktu: Mnożnik * kurs kontraktu Jednostka notowania: Punkty indeksowe. Minimalny krok notowania1 punkt indeksowy Wartość minimalnego kroku notowania: 10 zł Miesiące wykonania: Trzy najbliższe miesiące z cyklu marzec, czerwiec, wrzesień, grudzień Ostatni dzień obrotu: Dzień sesyjny przypadający w trzeci piątek miesiąca wykonania. Jeżeli w tym dniu nie odbywa się sesja to wówczas jest to ostatni dzień sesyjny przypadający przed trzecim piątkiem miesiąca wykonania. W sytuacjach szczególnych Zarząd Giełdy może określić inny ostatni dzień obrotu, podając informację o tym do publicznej wiadomości co najmniej na 4 tygodnie wcześniej. Dzień wygaśnięcia: Dzień ustalenia ostatecznego kursu rozliczeniowego. W tym przypadku ten sam dzień co ostatni dzień obrotu Pierwszy dzień obrotu nowej serii: Pierwszy dzień sesyjny po dniu wygaśnięcia poprzedniego kontraktu. W przypadku pierwszego wprowadzenia serii do obrotu określany przez Zarząd Giełdy. Dzienny kurs rozliczeniowy: Dzienny kurs rozliczeniowy wyznaczany jest po każdej sesji począwszy od dnia, w którym zawarto pierwszą transakcję kontraktami danej serii z wyjątkiem dnia wygaśnięcia. Za dzienny kurs rozliczeniowy uznaje się kurs zamknięcia kontraktów danej serii. Jeśli w czasie sesji nie określono kursu zamknięcia za dzienny kurs rozliczeniowy przyjmuje się ostatni kurs rozliczeniowy. Jeśli jednak w arkuszu zleceń na zamknięciu jest choć jedno zlecenie z limitem lepszym (kupna wyższym, sprzedaży niższym) od kursu rozliczeniowego określonego na w/w warunkach i wprowadzone przynajmniej 5 minut przed końcem notowań, za kurs rozliczeniowy przyjmuje się limit najlepszego z tych zleceń. W przypadku zleceń kupna jest to najwyższy limit zlecenia kupna przekraczający kurs określony na w/w warunkach. I odwrotnie, w przypadku zleceń sprzedaży jest to najniższy limit zlecenia sprzedaży poniżej kursu określonego na w/w warunkach. W sytuacjach szczególnych po konsultacji z KDPW, Giełda ma prawo wyznaczyć kurs rozliczeniowy inny niż wyznaczony na warunkach określonych powyżej. Ostateczny kurs rozliczeniowy: Ostateczny kurs rozliczeniowy jest określony w dniu wygaśnięcia kontraktu jako średnia arytmetyczna ze wszystkich wartości indeksu WIG20 w czasie ostatniej godziny notowań ciągłych, oraz wartości tego indeksu ustalonej na zamknięcie sesji giełdowej. Dzienna cena rozliczeniowa: Dzienny kurs rozliczeniowy pomnożony przez mnożnik Ostateczna cena rozliczeniowa: Ostateczny kurs rozliczeniowy pomnożony przez mnożnik Dzień rozliczenia: Następny dzień roboczy po dniu wygaśnięcia kontraktu (po ostatnim dniu obrotu) Opublikowanie dziennej i ostatecznej ceny rozliczeniowej : Bezzwłocznie po zakończeniu notowań. Sposób rozliczenia: Pieniężne w złotych polskich. Depozyt zabezpieczający wnoszony przez inwestora: Minimalna wysokość jest określona przez KDPW S.A. Podmiot prowadzący rachunek inwestora może określić wyższy poziom depozytu zabezpieczającego wnoszonego przez inwestora. III. Rodzaje kontraktów futures Zróżnicowanie kontraktów terminowych ze względu na rodzaj instrumentów bazowych jest ogromne. Tylko w Stanach Zjednoczonych w obrocie znajduje się około stu rodzajów kontraktów. Można je sklasyfikować w kilku podstawowych grupach. 1) Zboża i rośliny oleiste Kontrakty na zboża i rośliny oleiste należą do najstarszych kontraktów terminowych. Pierwotnie korzystali z nich producenci żywności i farmerzy, by zabezpieczać się przed niekorzystnymi zmianami cen, które były silnie uzależnione od warunków pogodowych. Mimo, że obrót nimi w ostatnich czasach, podobnie jak w przypadku większości towarów, stracił na znaczeniu na rzecz kontraktów finansowych, to futures na kukurydzę i soję należą do najbardziej płynnych rynków. Na Warszawskiej Giełdzie Towarowej notowane są kontrakty na pszenicę konsumpcyjną oraz pszenicę paszową. Niestety, obrót nimi praktycznie nie istnieje, co w dużej mierze jest wynikiem rodzimej polityki rolnej – ceny zbóż nie są w pełni rynkowe, lecz zależą od działań Agencji Rynku Rolnego. 2) Mięso i żywy inwentarz Kontrakty na produkty pochodzenia zwierzęcego, na przykład półtusze wieprzowe czy bydło, nie są obecnie zbyt popularne i należą do rynków o najmniejszej płynności. Na WGT dopuszczone zostały do obrotu kontrakty na żywiec wieprzowy. Niestety, podobnie jak w przypadku pszenicy, obrót nimi jest znikomy. Można tylko żałować, bo dla hodowców byłoby to jedno z najlepszych zabezpieczeń przed niekorzystnymi zmianami cen, lepsze niż próby nacisku na rząd, aby ceny ustalano odgórnie. 3) Artykuły spożywcze Do tej grupy zalicza się kawę, bawełnę, sok pomarańczowy oraz cukier. Najbardziej rozwinięty jest handel kontraktami terminowymi na kawę, co być może wynika stąd, że dostępna jest tu jedna z najwyższych dźwigni finansowych. 4) Metale i źródła energii W skład tej grupy wchodzą zarówno metale szlachetne (złoto, srebro), jak i też metale stosowane w różnych gałęziach przemysłu (miedź, pallad). Mamy tutaj też towary służące do wytwarzania energii – olej opałowy, ropa naftowa, gaz ziemny. Cechą wspólną wszystkich tych surowców jest to, że pochodzą z nieodnawialnych złóż naturalnych. Obrót tymi kontraktami (jak i również samymi towarami) odbywa się na licznych giełdach międzynarodowych – w Londynie, Paryżu, Amsterdamie, Zurychu, Chicago. Najbardziej płynnymi kontraktami są kontrakty na gaz ziemny. 5) Waluty Pierwsze kontrakty terminowe na waluty wprowadzono do obrotu w 1972 roku. Wraz z rozwojem rynków futures ten segment bardzo zyskiwał na wartości, skupiając duże zainteresowanie inwestorów. Z czasem nastąpiła znaczna koncentracja obrotu i najważniejszymi pochodnymi walut są kontrakty na jena japońskiego, funta brytyjskiego oraz euro (które wyparło niemiecką markę i franka francuskiego). Oczywiście, te kontrakty notowane są w relacji do dolara, tak że można powiedzieć, iż najbardziej popularne są właśnie kontrakty na walutę amerykańską. W Polsce inwestorzy mają do wyboru kontrakty terminowe na Euro oraz dolara (w relacji do złotego) notowane na GPW, WGT i PGF. Największy obrót jest na WGT, jednak ten osiągnął swego rodzaju nasycenie i dzienny obrót zatrzymał się na poziomie około stu kontraktów. 6) Indeksy towarowe i makroekonomiczne Do tej kategorii zalicza się kontrakty na indeksy towarowe w rodzaju indeksu Commodity Research Bureau (CRB) czy Goldman Sachs Commodity Index oraz kontrakty na różne indeksy makroekonomiczne. Takimi kontraktami były wprowadzone w 1985 roku w Stanach Zjednoczonych futures na indeks cen konsumpcyjnych, czyli najbardziej popularny wskaźnik inflacji. Mimo oczekiwań, że będzie to doskonałe narzędzie zabezpieczające przed zmianami inflacji, kontrakty te nie odniosły sukcesu. Obrót nimi od samego początku był bardzo mały. 7) Indeksy giełdowe Kontrakty terminowe na indeksy rynków akcji okazały się wielkim sukcesem dwóch ostatnich dziesięcioleci. Są one doskonałym instrumentem zarówno dla spekulantów, jak i inwestorów chcących zabezpieczyć swoje portfele akcji oraz arbitrażystów poszukujących zysków obarczonych jak najmniejszym ryzykiem. Być może było to wynikiem przejrzystych reguł panujących na rynkach akcji. Najbardziej znanym, a zarazem najbardziej płynnym kontraktem na świecie jest indeks Standard & Poor 500 obejmujący akcje 500 spółek notowanych na giełdzie w Nowym Jorku. Polscy inwestorzy mają do dyspozycji kontrakty na WIG 20 (w jego skład wchodzi 20 największych spółek warszawskiej giełdy). Rynek tych kontraktów przeżywa szczególnie dynamiczny rozwój od czasu, gdy zmieniono godziny notowań. 8) Stopy procentowe i obligacje. Do tej grupy zaliczamy zarówno kontrakty na krótkoterminowe bony skarbowe, długoterminowe obligacje rządowe, depozyty eurodolarowe oraz stopy procentowe. Pod względem płynności kontrakty na depozyty eurodolarowe znajdują się na drugim miejscu (za kontraktami na indeks S&P 500), zaś futures na amerykańskie obligacje rządowe na trzecim. Stanowią one doskonałe narzędzie do spekulacji oraz zabezpieczania pozycji. Na WGT funkcjonują kontrakty na stopy procentowe (jednomiesięczny oraz trzymiesięczny WIBOR), ale np. przez cały rok 1999 obrót nimi był śladowy. IV. Mechanizm działania futures – przykład Jako przykład można przedstawić kontrakt gotówkowy na dolary amerykańskie. Wartość kontraktu opiewa na 250000 USD, a kurs złotego w dniu zawarcia kontraktu (7 XII) wynosi 4.00 zł/USD. 7.XII 250 000$ - 4.00 zł/USD (a1,a2,a3..) A 100.000 100.000 B (b1,b2,b3…) 10.XII 4.10 - 100.000 +100.000 0 200.000 100.000 100.000 11.XII 4.05 + 50.000 - 50.000 150.000 150.000 12.XII 3.95 +100.000 -100.000 250.000 0 100.000 100.000 13.XII 3.80 +100.000 -100.000 3.85 350.000 0 100.000 Jak już wcześniej wspomnieliśmy w przypadku kontraktów futures inwestorzy nie muszą posiadać gotówki równej wielkości kontraktu, wpłacają do izby rozrachunkowej jedynie określony depozyt n.p. 10 % wartości całego kontraktu co w naszym przypadku daje 100000 zł. Inwestorzy z grupy A, przewidują spadek kursu dolara, sprzedają więc kontrakt licząc na dalszy spadek wartości, zaś inwestorzy z grupy B zobowiązują się do jego kupna licząc iż w dniu wygaśnięcia kontraktu, jego wartość wzrośnie ponad cenę początkową czyli 4,00 zł/USD. Różnica między kontraktami futures a forward polega na tym iż , aby ochronić inwestorów przed zbyt dużymi stratami kontrakty futures rozliczane są codziennie, a nie jak forward w dniu wygaśnięcia kontraktu. I tak powracając do naszego przykładu w następnym dniu notowania (10 XII) kurs dolara ustalił się na wysokości 4,10 zł/USD. Sprawdziły się więc przewidywania inwestorów B. Jak łatwo zauważyć kurs zmienił się o + 0,1, w związku z czym na konto B Izba Rozrachunkowa dopisuje kwotę równą różnicy między kursami pomnożoną o wartość kontraktu (4,10 – 4,00 = 0,10 *250000 = 25000$ = 100000zł). Kwotę tę pobiera oczywiście z depozytu strony A, który został wpłacony w dniu zawierania kontraktu. Ważne jest to, że depozyt każdej ze stron nie może spaść poniżej określonego pułapu (depozyt minimalny) umownie przyjmijmy iż w naszym przypadku będzie on równy depozytowi początkowemu czyli 100000 zł. Po dokonaniu rozliczeń strona B ma na koncie 200000 zł zaś strona A 0, zostaje więc zawiadomiona z prośbą o uzupełnienie depozytu o nasze minimum czyli 100000 zł. Jeśli dokona wpłaty gra toczy się dalej, jeśli nie jej rachunek zostaje zamknięty a kontrakt odsprzedany innemu inwestorowi. W naszym przypadku należność zostaje uregulowana co umożliwia zamknięcie rozliczeń z danego dnia. Jak to obrazuje powyższy rysunek, kurs złotego w dalszej kolejności zaczyna spadać, w związku z czym zarabiać zaczyna grupa A, a rozliczeń dokonuje się w sposób analogiczny, tyle że nasze strony zamieniają się miejscami (z rachunku B odpisuje się kolejne kwoty na rzecz A). Istotnym elementem zabezpieczającym inwestorów jest tzw. maksymalna stopa wahań kursu, w naszym przypadku ustalona na poziomie 0,10 zł. Jeśli zdarzy się, że odchylenie wartości kursu w jedną bądź w drugą stronę przekroczy tę wartość, notowania zostają wstrzymane a za kurs danego dnia przyjmuje się maksymalne dopuszczalne odchylenie. W naszym przykładzie mechanizm ten obrazuje dzień 13 XII gdzie kurs wyniósł 3,80 zł/USD co w porównaniu z dniem poprzednim dało 0,15 czyli więcej niż dopuszczała stopa wahań. Notowania zostały więc wstrzymane na poziomie 3,85 i wszelkie rozliczenia dokonane zostały po tym kursie. W pewnym momencie dochodzi do sytuacji kiedy jedna ze stron zrezygnuje. Pojawia się wtedy niedobór popytu inwestycyjnego, który zostanie zniwelowany po naturalnym spadku wartości USD. Technik i sposobów inwestowania na rynku terminowym przy wykorzystaniu kontraktów jest bardzo dużo. Ponad to, każdy inwestor ma do dyspozycji różne rodzaje zleceń, od których przynajmniej częściowi powinna zależeć strategia otwierania i zamykania pozycji. Dzięki ich różnorodności można w istotny sposób ograniczyć ryzyko inwestycyjne. 1) Zlecenia „po cenie rynkowej” (market order) Składając zlecenie „po cenie rynkowej” przekazujemy brokerowi lub maklerowi informację, że chcemy otworzyć pozycję (zamknąć lub sprzedać kontrakt bądź akcje) po kursie, jaki będzie obowiązywał w momencie wprowadzenia zlecenia do systemu lub zgłoszenia go na parkiecie. 2) Zlecenia z limitem ceny Można powiedzieć, że są ona przeciwieństwem zleceń „po cenie rynkowej”. Złożenie zlecenia kupna z limitem np. 100 złotych oznacza, że decydujemy się na nabycie akcji lub kupno kontraktów, jeśli cena nie będzie wyższa niż 100 złotych. W ten sposób niejako kontrolujemy koszt nabycia – znamy maksymalną cenę, jaką przyjdzie nam zapłacić, w przeciwieństwie do zlecenia „po cenie rynkowej”, gdy realizacja może nastąpić kilka (a w skrajnych przypadkach kilkanaście) procent wyżej, niż wynosił kurs w momencie składania dyspozycji. Oczywiście, zlecenie sprzedaży z limitem 100 złotych oznacza, że godzimy się na sprzedaż kontraktu, ale tylko wtedy, gdy kurs nie będzie niższy niż 100 złotych. 3) Zlecenia „stop” Zlecenie „stop” polega na tym, że staje się ono zleceniem „po cenie rynkowej” w momencie, gdy rynek osiągnie pewien określony przez inwestora poziom. Decyzję tę składa się zarówno dla otwierania nowych pozycji, jak też do zamykania już istniejących. Zlecenia kupna stop składa się powyżej bieżącej ceny, zaś zlecenia sprzedaży stop – poniżej. 4) Zlecenia „stop z limitem” Jak sama nazwa wskazuje, jest to połączenie dwóch rodzajów zleceń, czyli stop oraz zleceń z limitem. Składając taką dyspozycję musimy podać dwie ceny. Jako pierwszą podaje się wartość zlecenia stop, druga zaś określa maksymalny (w przypadku kupna) lub minimalny (przy sprzedaży) limit, przy jakim zlecenie może zostać zrealizowane. 5) Zlecenia „stop na zamknięciu” i „po cenie rynkowej na zamknięciu” Zlecenie „stop na zamknięciu” różni się od zwykłego stop, że staje się aktywne tylko pod koniec sesji – na wielu giełdach faza zamknięcia to ostatnich kilka lub kilkanaście minut notowań. Zlecenie „po cenie rynkowej na zamknięciu” służy otwieraniu pozycji. 6) Zlecenia warunkowe Zleceniem podobnym do zlecenia stop jest zlecenie warunkowe. Jest ono realizowane tylko wtedy, gdy ceny na rynku osiągną pewien określony poziom – staje się wówczas zleceniem rynkowym. Działa jednak odwrotnie do zlecenia stop, gdyż w warunkowym zleceniu kupna poziom określa się poniżej bieżącej ceny, zaś w zleceniu sprzedaży – powyżej. Stosuje się je po to, by zająć pozycję w kierunku przeciwnym do istniejącego trendu. 7) Zlecenia „natychmiastowej realizacji”, czyli „teraz albo nigdy” Zlecenie „natychmiastowej realizacji” jest rodzajem zlecenia z limitem. Powinno być ono jednak niezwłocznie realizowane po przyjęciu przez maklera. W praktyce oznacza to, że jest trzykrotnie zgłaszane na parkiecie i jeśli nie dojdzie do jego realizacji, zostaje anulowane. 8) Zlecenie rynkowe na otwarcie Można je składać tylko przed sesją i jest ono realizowane po cenie równej kursowi otwarcia. Jeśli przy składaniu tego zlecenia nie znajdzie się zastrzeżenie „wszystko albo nic”, to jego nie zrealizowana część staje się automatycznie zleceniem z limitem, równym kursowi otwarcia. V. Zalety i wady kontraktów futures Rynek kontraktów terminowych na warszawskiej giełdzie ma już trzy lata. Na początku handlowano wyłącznie kontraktami na indeks giełdowy WIG 20, a obroty na pierwszych sesjach sięgały kilku do kilkunastu sztuk kontraktów. Dziś w obrocie znajdują się kontrakty na WIG 20 i TECHWIG (po trzy serie na każdy indeks), jak również kontrakty na akcje takich spółek jak TP, PKN ORLEN czy Elektrim (także po trzy serie na każdy walor). Dzienne obroty na najpłynniejszej serii indeksowej sięgają 11.000 sztuk dziennie co oznacza dzienny obrót tylko na tym kontrakcie (seria marcowa na WIG 20) o wartości ok. 200 mln zł. Tak więc całkowite obroty na rynku futures, nierzadko przekraczają poziom wymiany na rynku kasowym. Popularność kontraktów terminowych wśród inwestorów wzrasta w tempie geometrycznym. Przy obecnej płynności, kontrakty są jedynym instrumentem (dostępnym dla wszystkich), dzięki którym, można dokonywać spekulacji na rynku zniżkującym, pozwalają one na dokonanie zabezpieczenia portfela, jak również są doskonałym instrumentem do dokonywania transakcji arbitrażowych. Zwłaszcza te ostatnie możliwości rozszerzyły się niewiarygodnie po wprowadzeniu do obrotu kontraktów terminowych na akcje poszczególnych spółek. Poza tymi zaletami, kontrakty oferują także inne możliwości, które trudno w tak łatwy sposób uzyskać na rynku kasowym. Mowa tu oczywiście o dźwigni, dzięki której wyniki osiągane na rynku pochodnych są odpowiednią liczbę razy wzmacniane. Niestety, mechanizm ten działa w dwie strony, co oznacza, że zyski są na ogół wyższe niż na rynku kasowym, ale i straty duże bardziej dotkliwe. Mechanizm dźwigni finansowej polega na tym, że wartość indeksu przeliczana jest na pieniądze, przy pomocy tzw. mnożnika. W przypadku polskich indeksów mnożnik za jeden punkt indeksu wynosi 10 zł. Oznacza to, że np. gdy indeks WIG 20 wynosi 1.700 pkt, to jego wartość w pieniądzu wynosi 17.000 zł. Zawierając kontrakt, inwestor nie musi wpłacić (jak w przypadku akcji), całej wartości kontraktu/indeksu, a jedynie jego niewielką część zwaną depozytem zabezpieczającym. W przypadku kontraktów na WIG 20 depozyt wynosi 11,8 proc. od wartości kontraktu. W naszych okolicznościach depozyt ten będzie więc wynosił 2006 zł za każdy kontrakt. Wyobraźmy sobie sytuację, że rynek wzrasta w krótkim okresie o 5 proc. (zakładając, że w równym stopniu drożeje indeks i kontrakty). Wówczas wartość kontraktów wzrasta z 17.000 do 17.850 zł (indeks wzrósł do 1.785 pkt). Zyski i straty uzyskiwane na rynku futures odnosi się jednak do kwoty wniesionego depozytu zabezpieczającego. Oznacza to, że jeśli inwestor kupował akcje na rynku kasowym, to po zainwestowaniu 17.000 zł, zarobił 5 proc. czyli 850 zł. Jeśli jednak gracz zajął identyczną pozycję na rynku futures, to inwestując 2006 zł, zarobił także 850 zł, co w powyższych okolicznościach oznacza stopę zwrotu w wysokości aż ponad 42 proc. Widać więc, że dzięki kontraktom terminowym możemy zrealizować dużo wyższe stopy zwrotu, przy znacznie niższych nakładach finansowych. Rynek kontraktów terminowych ma także tę zaletę, że otwarty jest o godzinę dłużej niż rynek akcji. Obrót kontraktami na GPW prowadzony jest bowiem w godzinach od 9.00 do 16.10, podczas gdy handel akcjami odbywa się pomiędzy godziną 10.00 a 16.10 . Wielu graczy nie potrafi w początkowym okresie na rynku futures zrozumieć konstrukcji zajęcia krótkiej pozycji umożliwiającej zarabianie pieniędzy na spadkach. Sprzedaż kontraktu lub inaczej zajęcie pozycji krótkiej nie wymaga wcześniejszego POSIADANIA kontraktu. Słowo sprzedaż jest w tym przypadku trochę mylące. Kiedy "sprzedajemy kontrakt" informujemy o tym, że zajmujemy pozycję na zniżkę rynku, a nie pozbywamy się danego aktywu znajdującego się w naszym portfelu. Rynek kontraktów futures jest rynkiem absolutnie nowych i większych możliwości w porównaniu z rynkiem kasowym. Daje szerokie możliwości zarabiania na różnego rodzaju działalnościach i - co ważne - posiada już odpowiednią płynność, aby działali na nim duzi inwestorzy.