Wyszukiwarka:
Artykuły > Epoka - Renesans >

Jaki wizerunek Jana Kochanowskiego wyłania się z jego fraszek i pieśni?




Jaki wizerunek Jana Kochanowskiego wyłania się z jego fraszek i pieśni?

Na treść zawartą we fraszkach i pieśniach wpłynęło znacznie spotkanie Jana Kochanowskiego z dziełami Horacego, Owidiusza oraz Wergiliusza, a także dogłębne poznanie filozofii starożytnej, głównie epikureizmu i stoicyzmu, której wskazaniami starał się kierować w życiu. Duży wpływ na twórczość poety miało też spotkanie z Ronsardem we Francji.

Najczęściej nazwisko Kochanowskiego kojarzone jest z postacią znakomitego polskiego poety, który jako jeden z pierwszych tworzył literaturę narodową. Lecz nawet on sam pisze w Pieśni XXIV, że jego dusza jest jak wolny ptak wzbijający się w przestworza. Poza tym utwór ten jest nie tylko wyrazem uznania twórczości za najgodniejszą pochwały formę aktywności ludzkiej, jest także uwidocznieniem świadomości własnej wartości Kochanowskiego jako wspaniałego poety, którego dzieła jeszcze długo po jego śmierci będą czytane i podziwiane przez wszystkie narody.

W utworach swoich starał się poruszać wszystkie tematy z życia codziennego, co było typowe dla ówczesnych humanistów, do których niewątpliwie należał. Wielokrotnie Kochanowski zastanawiał się nad przemijalnością ludzkiego życia, czego przykładami mogą być: Pieśń XXIII oraz fraszka "O żywocie ludzkim". Zawarte w tej drugiej przemyślenia wskazują wyraźnie na znajomość i stosowanie filozofii stoickiej, choć nie da się ukryć zawartej w niej nuty pesymizmu.

Janowi Kochanowskiemu, jako humaniście, nie było także obce rozpatrywanie wartości cnót i moralności w życiu człowieka. Jego przemyślenia na ten temat zostały zawarte między innymi w Pieśniach XII i XIX. Cnota, według poety, jest największą wartością, która pielęgnowana w sercu człowieka może być dla niego równocześnie "nagrodą i płacą" oraz swoistą ozdobą życia. Bezpośrednio z cnotą związana jest tak zwana dobra sława, tzn. dobra opinia u współczesnych, a po śmierci pamięć u potomnych.

Poeta, jak wiadomo, nie stronił od rozrywek, zabaw i biesiad, ale bardzo ganił pijaństwo, które było dość powszechne wśród ówczesnej szlachty. Oczywiście jako znawca i smakosz wina Jan Kochanowski pochwalał i namawiał do umiarkowanej degustacji tego trunku (Pieśń IX).

W utworach wybitnego humanisty nie mogło też zabraknąć pochwały ludzkiego rozumu i zaradności, czego dowodem jest fraszka "Na most warszawski". Innym wizerunkiem Jana Kochanowskiego wyłaniającym się z jego utworów jest szlachcic - patriota, czego wyraz mamy w "Pieśni o spustoszeniu Podola". Powstała ona pod wpływem napaści Tatarów na Podole w 1575 r. Poeta zawarł w niej swoje przemyślenia i sugestie, jak w przyszłości wzmocnić obronę granic, ale najbardziej emanuje z tego utworu wzburzenie, żal oraz wściekłość na pogańskich napastników. Szlachcic wciąż myśli o powetowaniu strat i stworzeniu nowej, silnej, zaciężnej armii opłacanej z kieszeni współrodaków. Innym jeszcze utworem ukazującym patriotyzm poety jest Pieśń XII. Wprawdzie Jan Kochanowski uważa, że wszystkie zalety stanowiące cnotę są cenne, ale najbardziej ceni on służbę ojczyźnie, co potwierdzają słowa:
"A jeśli komu otwarta droga do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie".

Jak wiadomo, w późniejszym okresie swego życia Jan Kochanowski przeniósł się do posiadłości rodowej w Czarnolesie, aby tam tworzyć i dożyć wieku starczego. Pieśń Panny XII zawarta w "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" wskazuje na rozmiłowanie poety w życiu ziemianina. Pisarz opowiada o pobożnej i spokojnej codzienności gospodarza. Dla porównania wspomina także o ludziach tułających się po świecie w poszukiwaniu przygód i pieniędzy.

Jan Kochanowski twierdzi, że najlepiej jest żyć na roli, ponieważ ziemia wynagradza człowiekowi jego trud. Ze zbiorów uzyskanych z ofiarnej pracy gospodarz może wyżywić nie tylko rodzinę i dobytek, ale i służbę.

Kiedy nadejdzie odpowiedni moment, rolnik kosi łąki i pola, a następnie wszystko znosi do stodoły. Wieczorem, po skończonej pracy zawsze znajdzie czas na rozmowy i tańce przy kominku. Kiedy indziej bierze wędkę na ramię i idzie łowić ryby lub w lesie zastawia sidła, dzięki czemu w domu nigdy nie brakuje jedzenia. W zagrodzie oczywiście pomaga mu kochająca żona. Szlachcic wspomina także o wychowaniu młodego pokolenia, kładąc największy nacisk na skromność i wstyd. Poeta pragnie, aby jego wnuki były dobrze wychowane i żeby posiadały te zalety.

Czytając utwory Jana Kohanowskiego z pewnością każdy dojdzie do wniosku, że był on nie tylko wspaniałym poetą i humanistą, ale także głębokim patriotą oraz wzorowym gospodarzem.