Wyszukiwarka:
Artykuły > Wypracowania >

Do czego zmierza historia ? Historiozoficzna wymowa “Nie - boskiej komedii"




 




 


W swoim dziele przedstawił Krasiński własny pogląd na historię i ewolucję narodów. Echa historiozofii docierają do nas przez cały dramat (zapowiedź końca świata) lecz szczególnej wymowy nabiera rozmowa z filozofem oraz końcowa scena szturmu okopów.

Historia zatem toczy się wokół walki grup społecznych, bez przerwy o te same cele - zdobycie władzy i możliwości poprawy własnej sytuacji finansowej. Istnieją grupy ludzi zainteresowane zdobywaniem władzy (Pankracy) oraz najemnicy, kierujący się jedynie chęcią jakiegokolwiek zysku i zademonstrowania swojego okrucieństwa, są wreszcie fanatycy religijni, którzy zniszczą wszystko w imię nowej lub starej wiary (przechrzty). Część społeczeństwa chwilowo słabsza ilec musi zagładzie, aby rewolta zdążyła okrzepnąć, zaprowadzić nowy porządek i narazić się szarym ludziom w wystarczający sposób, aby zostać następnie obaloną. W swoich rozmowach dostrzega hrabia Henryk ( postać ta ma autobiograficzne cechy autora ) tragiczną ironię losu, każącą powtarzać się historii, która pochłania gigantyczne ofiary, zmuszając ludzkość do cierpień. To jest dzieło Fatum, gdyż sama ludzkość nie mogłaby wymyślić tak okrutnej metody samozagłady.

Ważne, że wśród bezmyślnych mas znajdują się jednostki wrażliwe i dalekowzroczne - takie, jak hr. Henryk czy chociaż Pankracy - lecz ich predyspozycje do rozumnego kierowania ludźmi muszą być wykorzystane do niszczenia się nawzajem. Ludzie tacy nie mają szans na wydostanie się spod gruzów idei, za które walczyli; także przywódcy zwycięzców, aby zachować autorytet i godność poddać się muszą woli tłumu, często irracjonalnej i pozbawionej oceny następstw. Te zaś znane są jedynie trzeźwo myślącym, lecz znajdującym się pod presją.

Krasiński wyraźnie przestrzega przed rewolucją - w jakimkolwiek wymiarze. Będąc potomkiem konserwatywnej szlachty, a jednocześnie postępowo myślącym patriotą dostrzega zło czające się wśród krzewicieli niewinnych z pozoru idei równości, braterstwa czy walki z okupantem. Poglądy Krasińskiego zawierają dużo pesymizmu - czy będzie można mówić o odtworzeniu państwa, gdy ludzie prości - robotnicy, pańszczyźniani chłopi nie mający często co jeść - przejmą pod swoją opiekę narodową kulturę, świadectwa ciągłości narodu i państwa polskiego, będące dotąd pod pieczą stanu rycerskiego.

Krasiński jest przekonany o schyłku zamkniętej w swoim kręgu arystokracji, która nie potrafi przystosować się do upływającego czasu i zmiany realiów. Dostrzega tutaj wiele zła - zwlekanie z decyzjami, tchórzliwość, prywatę, które to zasłaniają nabrzmiałe problemy narodu, jak chociażby dązenie do zrzucenia jarzma przez chłopów, od wieków pragnących uprawiać własną ziemię. Szlachta jest zbyt beztroska, aby udźwignąć ciężar władzy, która pogodziłaby sprzeczne często interesy warstw społecznych.