Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Cudzoziemka




Cudzoziemka

 

• Kuncewiczowa Maria •

• 1936 •

 

Akcja Cudzoziemki zamknięta została klamrą dnia: rozpoczyna się tuż przed południem, a kończy około północy. Czytelnik śledzi

myśli i przeżycia głównej bohaterki, Róży Żabczyńskiej, która w ostatnim dniu swego życia dokonuje rozrachunku z przeszłością.

Róża rozpamiętuje szczegółowo niektóre wydarzenia i poszukuje niejako źródeł swej klęski. Stan jej ducha trafnie oddaje pełne

zdumienia pytanie: „Jakże ja będę umierać, kiedy nie żyłam wcale?” Zamknięcie całego życia bohaterki powieści w ciągu

kilkunastu godzin akcji staje się możliwe dzięki odpowiedniej postawie narratora, wybierającego z biografii Róży Żabczyńskiej

tylko te zdarzenia, które motywują jej postępowanie (działa tu typowy dla powieści psychologicznej mechanizm skojarzeniowy).

Biografia Róży stoi pod znakiem pogłębiającego się wyobcowania. Róża dotkliwie odczuwa swą psychiczną obcość. Wskutek

niektórych przeżyć stworzyła sobie bowiem odrębny, zamknięty świat.

Powieść Kuncewiczowej przedstawia proces pogłębiania się poczucia wyobcowania kobiety. Przeradza się ono w wieczne

niezadowolenie oraz w potrzebę dręczenia innych. Obcość Róży Żabczyńskiej posiada znamiona zewnętrzne: urodziła się jako

córka emigranta polskiego w Rosji, obco czuła się w Polsce, podobnie w Niemczech i we Włoszech. Istotniejsza jest oczywiście

obcość wewnętrzna. Ukształtowała ją pamięć dwóch przełomowych w życiu Róży wydarzeń: nieszczęśliwej miłości do Michała

Bądskiego (który porzucił Różę dla Rosjanki) oraz konieczności rezygnacji z kariery skrzypaczki. Pierwsze przeżycie wyzwoliło

kompleksy erotyczne, drugie – spowodowało kompleksy natury artystycznej. Róża poczuła się kobietą niespełnioną. Zamknęła się

w sobie, ukryła swe kompleksy, ale pojawiły się trudności w porozumieniu się z ludźmi, zwłaszcza z najbliższymi. Świat Róży

stał się „czarny”. Wypełnia jej życie paniczna ucieczka przed sobą – na oślep, po omacku. Po pewnym czasie Róża z niejaką

dumą konstatuje: „Gdzie tylko ja ruszę się, wszędzie o mnie tak mówią: cudzoziemka”. Dzieci zostają spłodzone najciemniejszą

nocą, bo w ciągu dnia mąż (niekochany, wybrany z zemsty na mężczyznach i na Polsce) nie miał do Róży dostępu. Nic więc

dziwnego, że Róża tak określa swój stan: „kalectwo psychiczne, najparszywsze zaułki człowieczeństwa”.

 

Nie akceptując rzeczywistości, w której tkwi, Róża ucieka we wspomnienia, te zaś są złe, dokuczliwe, gryzące – jak "nierozumne

szczenię”. Krąg się zamyka i Róża nie znajduje z niego wyjścia. Dopiero na łożu śmierci znajduje receptę na życie: „Ani ambicja,

ani sztuka, ani podróże, ani bogactwo – uśmiech jest niezbędny do życia. Taki uśmiech, który z sytego serca płynie. Przecież nie

samotność jest przeznaczeniem człowieka”.

 

 

"Pandemonium wiedzy o człowieku" (B.Schulz).