Wyszukiwarka:
Artykuły > Epoka - Średniowiecze >

"Bogurodzica" jako zabytek ciekawy dla historyka literatury i językoznawcy




"Bogurodzica" jako zabytek ciekawy dla historyka literatury i językoznawcy.


Najstarszym drukowanym polskim tekstem poetyckim jest "Bogurodzica" (otwiera "Statut polski" z 1506 roku Jana Łaskiego). Czas jej powstania do dziś budzi żywe dyskusje badaczy; ich wnioskowania wahają się skrajnie od X w (legenda związana z autorstwem św. Wojciecha) do końca XIV w. Jak pozwalają sądzić najnowsze ustalenia językoznawcze, narodziny tekstu związane są z pierwszą połową XIII w. Pieśń wzorowana jest na hymnach grecko-bizantyjskich, o czym świadczy m.in. sam wyraz Bogurodzica, będący wiernym tłumaczeniem greckiego Theotokos.

Najstarsza część pieśni składa się z dwóch zwrotek. Pierwsza skierowana jest bezpośrednio do Matki Boskiej z prośbą o wstawiennictwo u Syna, by zechciał wysłuchać ludzkich próśb. Druga zwrotka skierowana jest do Syna Bożego, zawiera błagania o "zbożny pobyt" na ziemi i "rajski przebyt" po śmierci. Pieśń jest źródłem wiadomości o słownictwie i formach gramatycznych ówczesnej polszczyzny. Obok słowa Bogurodzica występują inne archaizmy językowe, np. dziela (dla), bożyc (syn Boży), zbożny (dostatni), sławiena (sławiona), zwolena (wybrana), jąż (która), jegoż (o co). Inaczej też wyglądała 2 osoba l. poj. trybu rozkazującego - zyszczy, spuści, raczy. Różnice w głosowni ukazują wyrazy sławiena (dziś sławiona) i krzciciel (dziś chrzciciel). Wołacz deklinacji żeńskiej równy był mianownikowi, np. Bogurodzica, dziewica, Maryja (dziś powiedzielibyśmy - Bogurodzico, dziewico, Maryjo).

Rymy zewnętrzne i wewnętrzne, budowa trójdzielna - każde trzy wersy to zamknięta myśl (oddzielna). Autor próbował się zbliżyć do sylabizmu. Archaizmy: szyk przestawny wyrazów w zdaniu, archaizmy fleksyjne, fonetyczne.

Choć "Bogurodzica" ma charakter pieśni religijnej, szybko wyszła poza mury Kościoła i stała się jak gdyby hymnem narodowym. Jak twierdzą ówczesne świadectwa, śpiewało ją rycerstwo polskie pod Grunwaldem i pod Warną (kronika Jana Długosza). Jednocześnie stanowiła nadal nieodłączną część ważniejszych uroczystości kościelnych.