Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Ballady i Romanse




Ballady i romanse

 

• Mickiewicz Adam •

• Wilno • 1822 •

 

Ten cykl wierszy stanowi zasadniczą część wydanego w Wilnie w 1822 pierwszego tomu Poezyj Adama Mickiewicza. W skład

cyklu (uzupełnianego w późniejszych wydaniach zbiorowych o dalsze ballady: Renegata, Czaty, Trzech Budrysów, Ucieczkę)

weszły wiersze powstałe w okresie od schyłku 1819 do połowy 1821. Ułożył z nich poeta wielobarwną poetycko kompozycję:

znakomity manifest swoich wczesnych doświadczeń życiowych i światopoglądowych, a równocześnie szeroki obraz własnych

możliwości twórczych. Składa się na tę kompozycję 14 wierszy: Pierwiosnek, Romantyczność, Świteź, Świtezianka, Rybka,

Powrót taty, Kurhanek Maryli, Do przyjaciół posyłając im balladę "To lubię", To lubię, Rękawiczka, Pani Twardowska, Tukaj albo

Próby przyjaźni, Lilie, Dudarz.

Na początku dał poeta dedykację romansową i sentymentalną, Pierwiosnek. Pierwszą połowę cyklu zamknął romansem,

Kurhankiem Maryli. Część drugą otworzył dedykacją romantyczną i żartobliwą, wierszem Do przyjaciół; zamknął – romansem

Dudarz. Cztery te wiersze przynoszą poetyckie przetworzenie towarzyskich i sercowych doświadczeń autora. Usytuowane w

znaczących miejscach cyklu, dzielą go i porządkują, a jednocześnie podnoszą to, co na wskroś prywatne i indywidualne (w

głębokim znaczeniu właśnie „romansowe” i „sentymentalne”) do wymiaru i rangi świata romantycznej ballady.

 

Świat to swojski i znany, domowa okolica poety: Świteź, Ruta, Cyryn, Płużyny, Niemen, góra Żarnowa, a równocześnie

zaskakujący dziwnością i nieoczywistością, tajemnicą i fascynującą mitologią (o ludowej proweniencji). Rozgrywają się na jego

prowincjonalnej i zarazem uniwersalnej scenie odwieczne wielkie dramaty: miłości i zdrady, przyjaźni i samotności, cudownej

przemiany i zbrodni, śmierci i okrutnej kary. Rozgrywają się poważnie i serio, sentymentalnie i lirycznie, a obok tego – jak w życiu

bywa – także żartem, nie bez humoru bądź ironii. Wyraźne jest uprzywilejowanie tego, co własne i domowe, uprzywilejowanie

gminnego, tzn. nieuprzedzonego i właściwego ludzkiej naturze poznania poprzez uczucie i wiarę. Także przekonanie o na wskroś

duchowym fundamencie ludzkiej osoby (Romantyczność) oraz o istnieniu etycznego ładu, jak też moralnej odpowiedzialności

człowieka za całość i harmonię świata (Rybka, Lilie). Jest to jak gdyby swego rodzaju korekta, jaką romantyk wprowadza do

dotychczasowego widzenia świata i człowieka. Świat – zdaje się mówić Mickiewicz – jest różnorodny i nieobjęty. Jest w nim

miejsce na zwykłość i fantastykę, tajemniczość i codzienność, baśniowy cud i piekielną grozę, rozpacz i szyderczą ironię,

szczery liryzm i rubaszny humor etc. etc. Tego wszakże, co najistotniejsze: ludzkiej osoby, miłości, cierpienia i śmierci

niepodobna zgłębić i wyjaśnić „do końca”. Można tylko próbować się do tego przybliżyć, ze świadomością istnienia tu

nieoczywistości, zagadek i tajemnic. Ballady jako pewna całość uczyły nowego, pełnego, jakby totalnego spojrzenia na

rzeczywistość i człowieka: od powagi po żart, od wyszukanej stylizacji po językowe prowincjonalizmy, od wiersza regularnego po

wiersz stychiczny i nieregularnie miarowy. I jednocześnie uczyły, że porozumieć się co do rzeczy zasadniczych można tylko w

przybliżeniu, z jasną świadomością literackości formy poetyckiej i jej ograniczeń. Romanse zaś – Kurhanek Maryli oraz Dudarz –

były jak gdyby przełożeniem tej wiedzy na formułę bardzo już osobistej liryki: pierwszym ważnym i znaczącym krokiem od poezji sentymentalnej i „romansowej” w stronę liryki w pełni romantycznej.