Wyszukiwarka:
Artykuły > Utwory, dzieła >

Austeria




• Stryjkowski Julian •

• 1966 •

 

Austeria ukazuje środowisko żydowskie w miasteczku galicyjskim w chwili wybuchu pierwszej wojny światowej. Owo spójne

środowisko łączy wspólnota językowa, kulturowa i religijna, nade wszystko zaś wspólnota losu.

W położonej na przedmieściu karczmie starego Taga ("Dawniej nie wstydzono się mówić karczma. Dziś mówi się austeria")

gromadzą się coraz bardziej zaniepokojeni Żydzi. Intuicja podpowiada im, że zbliża się koniec dotychczasowego kształtu świata

(słowa "koniec świata" pojawiają się na zasadzie swoistego refrenu). Stary Tag - protagonista powieści - dostrzega, że już w

pierwszym dniu wojny wszystko "przewraca się do góry nogami". A gdy przypadkowa kula trafia młodziutką dziewczynę, powiada

z zadumą: "Umarła! W pierwszym dniu. Jak dynastia Habsburgów". Stary Tag odczuwa zagrożenie w sposób szczególny: nie boi

się o własne życie, obawia się o najbliższych i o środowisko, do którego należy. Dlatego też - jako gospodarz - staje się

wnikliwym obserwatorem postaci wypełniających pomieszczenia austerii. Dokładnie przygląda się każdemu. Wspomnienia

wydłużają perspektywę. Powstaje swoista wizja specyficznego świata galicyjskich Żydów.

Stanowią oni grupę zamkniętą. Pielęgnują swą odrębność, ponieważ - jak twierdzi jeden z bohaterów powieści - "świat został

podzielony od stworzenia na Żydów i gojów". Odrębność językową wyznacza z jednej strony język hebrajski, jako język ksiąg

świętych ora język liturgii synagogalnej, z drugiej zaś strony wywodzący się ze średniowiecznej niemczyzny jidisz jako giętka

mowa codzienności. O odrębności religijnej decyduje judaizm - religia wyznawana przez jeden naród, naród wybrany. Bohaterowie

powieści Stryjkowskiego ufają, iż Jahwe pozostaje dla nich dobrym i kochającym ojcem. Zarazem jednak wiedzą i to, że Jahwe

jest surowym sędzią, który "nigdy nie zapomina zesłać na swój wybrany naród jakiegoś nieszczęścia". Pogodzeni w zasadzie ze

swym losem Żydzi przyjmują wolę Boga - Wielkiego Buchaltera. Zawsze jednak gotowi są do zwady z Najwyższym i

Wszechwiedzącym. Czynią to w charakterystyczny sposób, świadczący o przysłowiowej mądrości żydowskiej. Oto Żydzi

wyznają wiarę w tamten świat: "A ten świat? Gdzie jest ten świat? Gdzie jest ten świat? Bo to, tutaj, to piekło". Roztrząsając

problemy dobra i zła dochodzą do konkluzji: "Jak człowiek może być dobory? Świat ma być gorzkim lekarzem? Bóg jest

niedobrym lekarzem. Przecież mógł dać ludziom słodkie lekarstwo". Okazywaniu pokory towarzyszy więc niezadowolenie.

Niezależnie od tego bohaterowie Austerii często się modlą. A kiedy miasto ogarnięte zostaje wojenną pożogą, kantor syn kantora

skarży się boleśnie, iż na wszystko jest modlitwa, nie ma tylko modlitwy na pożar...

 

Kulturową odrębność określają w powieści Stryjkowskiego przede wszystkim obyczaje. Jednym z widomych znaków odrębności

jest ubiór. Oto zjawiają się w karczmie Taga chasydzi przystrojeni w białe pończochy, chałaty i okrągłe kapelusze. Podczas

modlitwy zwykły Żyd zakłada jedwabny sznur, rabin zaś przywdziewa w dzień szabatu "długi jedwabny chałat i sobolową czapkę".

O odrębności świadczą również określone reguły dietetyczne. Obyczaj widoczny jest zarówno w czynnościach rytualnych, jak i w

życiu codziennym. Świat przedstawiony Austerii wypełniają żydowskie święta, nabożeństwa, modlitwy, błogosławieństwa. Gdy od

przypadkowej kuli ginie córka fotografa Wilfa, stary Tag dokłada starań, by także w wojennych warunkach zachowany został

pogrzebowy rytuał. Wsytuacji wojennego zagrożenia przypomniana zostaje Kol-Nidre - pieśń hiszpańskich Żydów prowadzonych

na inkwizycyjne stosy. Narasta atmosfera lęku o życie własne, o życie bliskich, o cały świat.

 

Bohaterowie Austerii to ludzie Księgi ("Jedyna mądrość to są małe literki w świętych księgach"). W zdecydowanej większości

ludzie prości - chętnie odwołują się do opowieści historycznych, obyczajowych i dydaktycznych. Z tej perspektywy oceniają

sytuację. Bezbronni wobec kozackiej brutalności, przywołują na pomoc zasługi własnego narodu dla ludzkości: "Co daliśmy

światu? Biblię, tę księgę ksiąg". Wymieniają licznych pisarzy i uczonych. Daremnie. Intelekt przegrywa z przemocą. Przypadkowy

Żyd zawiśnie na szubienicy. I tylko stary Tag, pełen ludzkiej godności i ofiarności, decyduje się pójść do okupacyjnego

komendanta miasta ze skargą na bezprawie. W tym momencie doznaje olśnienia, że "świat istnieje i trwa wiecznie, nasze życie

wciąż się powtarza, jak pory roku". Kończąca powieść metafizyczna perspektywa zasługuje na uwagę jako kontrapunkt dziejów

starego Taga i jego środowiska.

 

"To było niedawno. A jakby nigdy nie było i nigdy nie będzie. Świeczki w oknach, portrety cesarza w białym mundurze i złotym

kołnierzyku, orkiestry, szkoły maszerujące parami za wojskiem, za ludnością cywilną. Tego nie było i nie będzie. I w każdą

sobotę, kiedy sama dobroć, sama przyjemność unosi się w powietrzu, między modlitwą poranną a modlitwą południową, przed

odczytaniem rozdziału Tory, rabin oddaje pokłon cesarzowi, życząc mu najdłuższych, jakie są tylko dla człowieka możliwe, lat

życia. Tego nigdy nie było i nigdy nie będzie. On jeden ze wszystkich gojów został zaprotegowany w bożnicy Bogu, a serca

wszystkich z drżeniem radości przyłączają się do błogosławieństwa. Tego już nie będzie! Koniec świata! Miasto już nie należy do Austrii. Austria przestała istnieć. Umarła. Trudno sobie to wytłumaczyć. To przechodzi ludzki rozum".

darmowe wonga pożyczki na www.pozyczkabez.pl