Wyszukiwarka:
Artykuły > Wypracowania >

Analiza sonetu "Czatyrdah"




 Zbiór sonetów krymskich, z których pochodzi "Czatyrdah", to dzieło wyjątkowe. Wyjątkowe zarówno ze względu na kunszt formy, jak i maestrię w kreowaniu obrazów; czytelnik słyszy "pomp złowieszcze jęki", widzi, jak "słońce krwawo zachodzi", obawia się zrobić krok nad przepaścią, gdzie źrenica "Jak w studni Al-Kahiru, o dno nie uderza.". Każdy z nas często robi zdjęcia z podróży i wycieczek, lecz naprawdę rzadko które zdjęcie jest w stanie przekazać tak olbrzymi ładunek emocjonalny. Można przypuszczać, że "Sonety krymskie" stanowiły dla Mickiewicza przygotowanie do stworzenia opisowych scen w "Panu Tadeuszu". Słowa "przygotowanie" nie należy jednak rozumieć w ten sposób, że sonety są rodzajem niedoskonałego szkicu. Wręcz przeciwnie - są to prawdziwe perełki poezji, dopracowane w najmniejszym szczególe. Właśnie - forma. To ona ma olbrzymi wpływ na to, czy obraz pozostanie w naszej pamięci, stając się częścią naszej świadomości, czy też spłynie po nas niczym strugi deszczu. Dlatego też moją pracę chciałbym rozpocząć od analizy środków stylistycznych, używanych przez Mickiewicza. Jako przykład posłuży jeden z sonetów, "Czatyrdah" Mickiewicz jako formę do cyklu utworów opisujących wyprawę na Krym wybrał sonet. Z całą pewnością nie był to wybór przypadkowy. Myślę, że sonet, jako forma zamknięta, odpowiadał objętościowo wymaganiom Mickiewicza; był wystarczająco długi, by zawrzeć w nim dużo treści, a jednocześnie na tyle krótki, aby myśl i obraz nie ginęły pod potokiem słów. Petrarka wiedział, co czyni, gdy oblekał swoje liryki miłosne w kształty sonetu. Mickiewicz doprowadził sonet do doskonałości. Jego utwory pisane są słynnym trzynastozgłoskowcem, z średniówką po siódmej sylabie; właśnie w tym miejscu w naturalny sposób zawieszamy na chwilę głos, by nabrać oddechu. W wierszu występują rymy żeńskie, półtorazgłoskowe. Sonety Mickiewicza to wiersze sylabiczne, choć nie trzymające się ściśle zasad wprowadzonych po raz pierwszy w poprzedniej epoce, przez Kochanowskiego. Mickiewicz nadaje im nowy wymiar, wykorzystuje stare formy do stworzenia niepowtarzalnego zjawiska, które później można już tylko próbować naśladować. W dwóch powyższych akapitach przedstawiłem pewne ogólne cechy sonetów Mickiewicza. Czas najwyższy, aby przyjrzeć się środkom stylistycznym zastosowanym przez Mickiewicza w konkretnym przykładzie: w sonecie pt. "Czatyrdah". Jak wiadomo, sonet dzieli się na dwie części: opisową i refleksyjną. Najwięcej różnorodnych środków stylistycznych można odnaleźć w części opisowej, dlatego zacznę właśnie od niej. Przedstawię zarazem wnioski wypływające z zastosowania takiej, a nie innej stylistyki. Świat, który Mickiewicz dostrzega wokół siebie jest tajemniczy, obcy, egzotyczny. Czatrydah, górę na Krymie, określa słowami: "O minarecie świata! O gór padyszachu!" To połączenie orientalnej kultury i duszy europejskiego romantyka daje niezwykły obraz, pełen barw i kształtów. Czatyrdah wydaje się Mickiewiczowi niezwykły, posępny, potężny. Dlatego też występują liczne odwołania do Biblii, jak i do symboli orientalnych. Mickiewicz porównuje na przykład górę do archanioła Gabriela, strzegącego wstępu do rajskiego ogrodu. Porównanie Czatyrdaha do minaretu pozwala nam zrozumieć, w jak wyraźny sposób góra wyróżniała się z otoczenia, jak dążyła wzwyż, jakby pragnąc zjednoczyć niebo z ziemią. Można odnieść wrażenie, że podróżnik, stojący u podnóża tej monumentalnej góry, odczuwa rodzaj lęku, jaki odczuwamy przed czymś nieznanym i potężnym. Lęk ten połączony jest jednak nutą zazdrości. Ten podróżnik, pielgrzym, wpatrujący się w szczyt, czuje, że jego własne życie jest kruche, zależne od powiewów wiatru, podczas gdy góra trwa, nieczuła na świat dookoła niej. Aby dać ujście tym uczuciom, Mickiewicz używa licznych apostrof, np.:"Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!" lub przytoczone już wcześniej "o gór padyszachu!" (padyszach oznacza najwyższego władcę). Niepokój czytelnika powiększają dodatkowe elementy opisu, na przykład szalejące wokół góry błyskawice, określone jako janczary strachu. Błyskawica sama w sobie nie miałaby tak dużej mocy, lecz przyrównana do doborowych wojsk nagle nabiera siły, staje się straszna i potężna. Jeszcze jednym charakterystycznym elementem tego utworu jest przerzutnia. Jej zastosowanie ma ściśle określony cel - służy potęgowaniu napięcia. Przerzutnia nie pozwala czytelnikowi wpaść w jednostajny rytm czytania, wers po wersie. Burzy harmonijny układ, wprowadzając uczucie niepewności; zmusza do zagłębiania się w tekst. Jak wynika z powyższych słów, Mickiewicz z olbrzymią wprawą posługiwał się całą gamą różnorodnych środków stylistycznych: od wielorakich metafor, poprzez apostrofy, aż po nawiązania do znanych symboli i pojęć. Góra budzi w podróżniku wiele uczuć. O części z nich pisałem już wcześniej, nie wyczerpałem jednak tego zagadnienia. W ogóle, Czatyrdah jest poniekąd symbolem czegoś niezrozumiałego, metafizycznego. Czegoś, co istniało długo przed nami i będzie istnieć długo po nas. Można by wręcz powiedzieć, że nasze życie i istnienie góry to dwa różne wymiary czasowe. To co dla nas jest całym życiem, dla góry jest zaledwie ułamkiem chwili. Właśnie to powoduje, że podróżnik gotów jest dostrzec w górze symbol zjednoczenia pomiędzy niebem a ziemią. Góra, choć nie jest wieczna w sensie absolutnym, to jednak czas jej istnienia przekracza granice naszej wyobraźni. Zbliża się przez to do nieskończoności, a więc do boskości. Oto, co pisze autor: "Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy, \ Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.". Przyszedł czas na podsumowanie. Myślę, że Mickiewicz udowodnił, że odpowiednio posługując się słowem, można przekazać każde uczucie, wrażenie, wizję. Można przy tym osiągnąć głębię, której nie odda obraz lub zdjęcie. Szkoda tylko, że aby tego dokonać, trzeba być przynajmniej Mickiewiczem...