Wyszukiwarka:
Artykuły > Język Polski >

39. Taniec - ocena społeczeństwa polskiego.




39. Taniec - ocena społeczeństwa polskiego. Taniec jest jedną z najstarszych form wyrażania przez człowieka swoich uczuć, nastrojów. Związany z obrzędem, tradycją; towarzyszy zabawom, ślubom, uroczystościom weselnym. Taniec jako motyw w literaturze polskiej nabrał charakteru symbolu, poprzez który pisarz wypowiadał sąd, opinie o społeczeństwie, o narodzie. Prezentację tekstów podejmujących ten motyw należy rozpocząć od "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. Ten wielki romantyk i zarazem gorący patriota ma świadomość, że po upadku powstania listopadowego polskie życie polityczne i kulturalne tak w kraju, jak i na emigracji zamiera. Rwała się łączność między emigracją a krajem. W tej sytuacji poeta szuka czegoś, co byłoby syntezą polskości, czegoś, co byłoby wyrazem ducha narodowego. Ten scalający element znajduje w tradycji szlacheckiej, obyczaju staropolskim, w życiu towarzyskim i obywatelskim. Stara tradycja szlachecka reprezentowana jest przez najważniejsze postacie Soplicowa, a więc Sędziego, Podkomorzego, Wojskiego. Doskonałą lustracją polskości jest osoba Sedziego - strażnika obyczajów, który mawiał, że z upadkiem ładu "domy i narody giną". Nigdy nie pozwalał wkroczyć do swojego domu modzie, niszczącej polskość i wszystko to, co kochał. Staropolski obyczaj Soplicowa sprawia, że Bartek Prusak może wypowiedzieć słowa: "Wpadam do Soplicowa, jak w centrum polszczyzny". Ze starym obyczajem łączy się historia. Najpiękniej jest to ukazane w scenie koncertu Jankiela, starego, mądrego Żyda. Nie mogło go zabraknąć przy ostatniej uczcie soplicowskiej. Jego muzyka, będąca obyczajem w Soplicowie, zamienia się w pieśń o historii polskiej od "Poloneza Trzeciego Maja" do triumfalnego "Mazurka Dąbrowskiego". Spełnienie starego zwyczaju staje się aktem pamięci i narodowej nadziei. Mickiewicz opisując polską szlachtę, nie zapomniał scharakteryzować sposobu myślenia przedstawicieli dawnego świata. Cała zbiorowość reprezentuje istotne dla bytu narodowego wartości takie jak: gościnność, waleczność, poczucie honoru, męstwo i najważniejszą - patriotyzm. Przejawia się on na każdym kroku. Szlachta nienawidzi Moskali i oczekuje chwili wyzwolenia. Tajni emisariusze są wszędzie chętnie przyjmowani i chronieni, a młodzież licznie ucieka do polskiego wojska. Poeta sądzi tych ludzi obiektywnie i sprawiedliwie, dlatego mają oni również liczne wady jak: pieniactwo, prywata, warcholstwo, ograniczone horyzonty umysłowe, kłótliwość, pycha stanowa. Płaszczyzną, na której spotykają się wszystkie stany i grupy społeczne jest patriotyzm. Symbolem tej wartości jest polonez, w którym uczestniczą przedstawiciele wszystkich zwaśnionych wcześniej stron, a także przybyli pod wodzą Dąbrowskiego legioniści. Poloneza prowadzi Podkomorzy - strażnik uświęconej tradycją etykiety. Uroczystość zaręczyn Zosi i Tadeusza odbywa się w scenerii pogodnego zachodu słońca symbolizującego odchodzenie starej epoki, a jednocześnie nadzieję na jutrzejszy dzień. Poeta ze wzruszeniem żegna tych "ostatnich", są mu drodzy, ale ma nadzieję, że ci, co przyjdą po nich, będą lepsi; wierzy w naród oczyszczony i odrodzony moralnie, w zgodę narodową, jedność trwania i przemiany, w wolność - a symbolem tego jest polonez. Kolejnym utworem, w którym wystąpił motyw tańca jest "Wesele" S. Wyspiańskiego. Inspiracją do napisania tego dramatu był ślub inteligenta krakowskiego, Lucjana Rydla, z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną. Uroczystość weselna miała miejsce w podkrakowskiej wiosce, w domu Tetmajerów. W bronowickiej izbie wesele Rydla zgromadziło przedstawicieli dwóch podstawowych warstw narodu: inteligencji i chłopów. W dramacie tym Wyspiański stawia pytanie: czy małżeństwo pańsko - chłopskie jest przejawem prawdziwego braterstwa obu klas społecznych, czy ówczesne społeczeństwo zdolne jest podjąć walkę narodowyzwoleńczą? Od romantyzmu w Polsce utrzymywało się przekonanie, że powstanie niepodległościowe z chłopstwem w roli głównej musi zakończyć się zwycięstwem. Wyspiański już na początku utworu pokazał, że inteligenci i chłopi są sobie obcy, obie klasy niewiele łączy, a niemal wszystko dzieli. Inteligenci żyją w świecie marzeń, poezji, uciekają od rzeczywistości. Dekadenckie nastroje pozbawiają ich aktywności, odsuwają od problemów narodu. Pragną wzniosłych, wielkich czynów, ale tak naprawdę nie są do nich zdolni. Dziennikarzowi Stańczyk uświadamia jego małość, gnuśność i bezczynność. Poeta żywi się mitami, frazesami, tęskni do czynu, ale sam wyraża beznadzieję i smutek. Chłopi są gotowi do czynu, działania, brak im jednak dowódcy, osoby, która stanęłaby na czele powstania. Takim przywódcą mógłby zostać Gospodarz - inteligent od lat żyjący wśród chłopów. To jemu Wernyhora wręcza złoty róg, symbol mocy narodu, woli walki i ducha bojowego. Jednak okazuje się on człowiekiem nieodpowiedzialnym - tak cenny dar oddaje w ręce prostego wiejskiego chłopaka. Jasiek gubi złoty róg, schylając się po czapką z pawich piór. "Ostał się ino sznur" nie tylko Jaśkowi, ale wszystkim. Sznur, czyli nic - pustka. Konsekwencją tego jest fakt, że zamiast mających pojawić się na dźwięk złotego rogu bohaterów, herosów, ukaże się Chochoł. To on powyjmuje zebranym kosy z rąk i zagra chocholą muzykę, w której takt weselnicy będą tańczyć bez końca, bo nie ma kto przerwać tego zaczarowanego, magicznego kręgu. W tańcu automatycznym, półsennym trwa ta Polska o powstaniu marząca - igraszka w ręku marnej figury słomianej. Tak więc marzenia A. Mickiewicza o pogodzeniu starego z nowym, przeszłości z przyszłością nie spełniły się. Także solidaryzm inteligencko - chłopski okazał się pozorny. Jedność działania nie wchodzi w grę. Mickiewiczowskiemu pogodnemu zachodowi słońca Wyspiański przeciwstawił świt zawiedzionej nadziei. "Chocholi taniec" - to symbol niemożności, marazmu polskiego społeczeństwa, zniewolenia jego serc, umysłów i woli. Określenie "chocholi taniec" przeszło do tradycji narodowej. Jak on funkcjonuje w literaturze, możemy się przekonać przywołując utwory J. Andrzejewskiego i S. Mrożka. Jest rok 1945, koniec drugiej wojny światowej. Polska jest zniszczona i wypalona. Także ideologicznie i moralnie - powszechne ludzkie bankructwo. W "Popiele i diamencie" Jerzego Andrzejewskiego nie ma śladu wyzwoleńczej euforii, przeciwnie, autor zabiega o to, aby stworzyć sugestię zbiorowości śmiertelnie zmęczonej, dźwigającej pamięć wszystkich nieszczęść i zbrodni. Utwór ten jest obrazem społeczeństwa, które po katastrofie okupacyjnej ma podjąć pracę nad odbudową kraju. Ma się zdobyć na wysiłek, na solidarność, na entuzjazm. W spostrzeżeniach Andrzejewskiego na temat powojennej rzeczywistości polskiej przeważa pesymizm. "Popiół i diament" przedstawia okres wojny domowej, dwa zwalczające się obozy: komunistów i podziemie Ak - owskie. Przedstawiciele PPR: Szczuka, Podgórski, Wrona umacniają rządy komunistyczne, a żołnierze AK: Waga, Maciek, Andrzej traktują Armię Czerwoną jako armię okupacyjną i walczą nadal o wolną Polskę. Władzę administracyjną sprawują karierowicze, tacy jak Święcki i Weychert. Dawna arystokracja, to ludzie pozbawieni jakichkolwiek istotnych celów, z krajem i jego problemami są słabo związani, marzą o wyjeździe za granicę. Panuje chaos i zamęt polityczny, społeczny i moralny. Przedstawiciele różnych orientacji politycznych spotykają się na bankiecie w hotelu "Monopol". Dokonuje się symboliczne pojednanie. Jednak autor nadaje tej scenie wymiar satyryczny. Groteskowe stają się postacie, zwłaszcza postać Słomki, Pieniążka, Kotowicza. Ten ostatni wpada na pomysł kończącego bankiet poloneza. Zmęczeni, pijani muzycy grają fałszywie "Poloneza A - dur" Chopina. Korowód pijanych tancerzy, w którym pomieszały się różne orientacje polityczne, klasy społeczne, ilustruje niewesoły obraz polskiego powojennego społeczeństwa. Przypomina "chocholi taniec" kończący "Wesele" S. Wyspiańskiego. Podobnie jak Wyspiański, Andrzejewski ukazuje ludzi nieodpowiedzialnych, nieświadomych swych zadań i obowiązków, biernych i zdemoralizowanych. U Andrzejewskiego scena tańca ukazana jest w sposób komiczny i faktycznie nie oznacza wcale pojednania, zgody stanów. "Chocholi taniec" trwa, wiosna jeszcze nie nadeszła, nie nastał jeszcze czas odwinięcia róży ze słomianej osłony. Motyw tańca, który wystąpił nieco później w dramacie S. Mrożka jest jeszcze bardziej pesymistyczny i groteskowy. "Tango" ma charakter historii rodzinnej, ale jest jednocześnie alegorią zjawisk ogólniejszych. Punktem wyjścia jest konflikt między ojcem a synem. Ojciec - paradoksalnie - reprezentuje postawę buntu przeciw wszelkim normom krępującym jednostkę, zaś syn chce przywrócić tradycyjny porządek wartości, gdyż w chaosie i bezkształcie nie da się żyć, nie da się dorosnąć. Aby więc stać się dorosłym, Artur postanawia założyć własną rodzinę i wziąć tradycyjny ślub. Jest to forma, którą pragnie przeciwstawić panującemu w domu bezformiu. Ślub jako narodowa forma rozwiązania konfliktów, jako pogodzenie starego z nowym, jako początek odbudowy świata okazuje się martwą formą. Świat może zbawić tylko nowa idea. Ideą będzie synteza porządku i siły, która przypomina władzę totalitarną. Artur stwierdza, że musi mieć władzę nad życiem i śmiercią. Jednak to on zostaje zabity - władzę przejmuje groźny, bezmyślny Edek. W finałowej scenie zwycięski Edek, ubrany w marynarkę Artura, tańczy tango nad jego trupem w parze z wujem Eugeniuszem, człowiekiem - papugą gotowym zawsze dostosować się do każdej sytuacji. Ten znak - symbol "chocholego tańca", wzięty z tradycji literackiej, w dramacie Mrożka przyjmuje groteskową formę. Taniec Edka z Eugeniuszem to obraz symbolizujący nową postać pozornej zgody narodowej. Edek, który jest reprezentantem ludu, jest nieludzki, głupi, jest też śmieszny, ale przez to jeszcze bardziej groźny. S. Mrożek dokonuje obrachunku z inteligencją, która w imię wolności doprowadziła do całkowitego rozpadu wartości i otworzyła drogę do władzy sile brutalnej, prymitywnej. Na podstawie powyższych rozważań można stwierdzić, że taniec jako motyw występujący w polskiej literaturze przechodził ewolucję. W "Panu Tadeuszu" symbolizuje zgodę i jedność narodową, a w literaturze XX wieku to błędne, zaczarowane koło - zamiast radosnego tańca narodowego odrodzenia widzimy kolejny "chocholi taniec" narodowej niemożności. To także symbol niemocy współczesnego człowieka wobec istniejącego zagrożenia.