Wyszukiwarka:
Artykuły > Język Polski >

34. Rola sztuki i artysty w różnych epokach




34. Rola sztuki i artysty w różnych epokach Sztuka jest to podstawowy składnik kultury. Jeden z zasadniczych sposobów uzewnętrzniania zdolności twórczych człowieka - zespół świadomych działań ludzkich, w wyniku których powstaje przedmiot estetyczny, taki jak obraz, rzeźba, budowla, film, utwór sceniczny bądź muzyczny, określany mianem dzieła lub dzieła sztuki. Forma i zakres znaczeniowy sztuki zmieniały się nieustannie, w ciągu stuleci. W starożytności sztuka była pojęciem bardzo szeroko rozumianym. Greckim słowem "téchne", od którego wywodzi się współczesny termin "technika", oraz łacińskim "ars", które dało początek nazwom sztuki w większości języków europejskich, określano szeroko rozumianą umiejętność wykonywania rzeczy według pewnych reguł estetycznych, a więc poza malarstwem czy rzeźbą, także rzemiosło. Do sztuki zaliczano również aktywność poznawczą człowieka, filozofię, z której wówczas nie wyodrębniły się jeszcze nauki szczegółowe. Platon zastanawiał się nad zagadnieniem piękna, później nieodłącznie związanym ze sztuką. Horacy, w utworze "Exegi Monumentum" - "Stawiam sobie pomnik" ukazuje obraz poety i poezji starożytnej. Zgodnie z jego koncepcją, twórczość nadaje poecie sławę i nieśmiertelność. W myśl hasła "Non omnis moriar", nawet po śmierci poety pamięć po nim pozostanie, ponieważ jego poezja, niczym niezwykle trwały pomnik, będzie o nim przypominać przez kolejne stulecia. W epoce średniowiecza nie wprowadzono wielu innowacji w stosunku do starożytnego pojmowania sztuki, zaczęto jednak tworzyć w jej obrębie pewne rozróżnienia. Wydzielono domenę typowo intelektualnych sztuk wyzwolonych, mechanicznych, wytwórczych, operatywnych, obejmujących między innymi rzemiosło. Zróżnicowano kryteria, według których należało je oceniać, próbowano też budować hierarchię sztuki. Dalsza ewolucja pojęcia polegała więc na ograniczaniu zakresu jego znaczeń. Pisarstwo średniowieczne miało głównie charakter parenetyczny, miało przedstawiać społeczeństwu wzorce idealnych postaw ludzkich. W "Pieśni o Rolandzie" poznajemy ideał średniowiecznego rycerza, który skupia w sobie cechy najbardziej cenione w tamtych czasach, takie jak szlachetność, waleczność, męstwo, pobożność, odwaga, nadludzka siła, perfekcja we władaniu bronią, wierność Bogu, Królowi i Ojczyźnie. Również śmierć Rolanda jest wyidealizowana, ponieważ autor nadaje jej wręcz biblijny wizerunek. W "Pieśni o Aleksym" autor przedstawia wizerunek idealnego świętego. Tytułowy Aleksy pochodził z bogatej rodziny, ale wyrzekł się dostatniego życia, dobrowolnie przyjmując ból i cierpienie. Żył surowym, pokutniczym życiem, w imię miłości do Boga, osiągnięcia zbawienia i pośmiertnej sławy świętego. Tworząc postaci takie jak Roland lub Aleksy, artysta średniowieczny pełnił funkcje przewodnika, wskazującego drogę, oraz nauczyciela, pokazującego jak żyć, by po śmierci cieszyć się życiem wiecznym w niebie. W okresie renesansu, częściowo dzięki pogłębionej refleksji estetyczno-filozoficznej, eksponującej rolę piękna wzrosła świadomość wspólnoty łączącej malarstwo, rzeźbę i architekturę, w późniejszym okresie powodując, ich oddzielenie od rzemiosła. Według Jana Kochanowskiego, który oparł się na koncepcji Arystotelesa i Horacego, istota poezji polega na umiejętności przedstawiania i na budzeniu uczuć. Elementarna siła poezji tkwi w samej naturze, a pieśń poety podobna jest do śpiewu świerszczy. "Poezja nie tylko uczy, ale raduje i wzrusza", może spełniać rolę poznawczą, gdyż w skupieniu twórczym poeta zdolny jest odróżniać sprawy ważne od błahych. Credo poetyckie Kochanowskiego brzmi: "Sobie śpiewam a Muzom", co znaczy, że poezja powinna być syntezą natchnienia z łaski Muz i cierpliwej, żmudnej pracy nad utworem, szlifowania jego formy artystycznej. Podobnie jak w antyku, renesansowy artysta jest nieśmiertelny, ponieważ utrwala i przekazuje żywą pamięć o wydarzeniach i ludziach swoich czasów. Rola poety jest jego misją życiową, powołaniem, zadaniem, które wywyższa go spośród innych ludzi "liczby nieznacznej". Powołanie to każe mu cenić wyżej własną twórczość niż materialne korzyści, dostojeństwa, władzę. Poeta jest bliższy naturze niż zwykli ludzie. W czasach baroku nastąpiło odejście od renesansowej, harmonijnej wizji poety i poezji, na rzecz metafizyki i mistyki, wyraźnie widocznej we wczesnobarokowej twórczości Mikołaja Sępa Szarzyńskiego. W twórczości tego okresu dominowała postawa ekspiacyjna, czyli okazywanie żalu za grzechy. Poeta czuł się odpowiedzialny za kulturę katolicką, w swojej twórczości nawiązywał do tradycji średniowiecznych i biblijnych. Twórczość Sępa Szarzyńskiego była swego rodzaju rachunkiem sumienia poety, który czuje się niepewnie, jest "wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie" i niczym nie przypomina już renesansowego nadczłowieka, który dzięki poezji wznosił się na wyżyny egzystencji. W okresie dojrzałego baroku Jan Andrzej Morsztyn, mistrz barokowy, przedstawia nam swoją wizję sztuki, w oparciu o pojęcia konceptu i sensualizmu. Sztuka konceptu miała w artystyczny sposób przedstawiać dziwność tego świata. Sensualizm nakazywał poecie opierać swoje doświadczenie na poznaniu zmysłowym, zwłaszcza wzrokowym. Zainteresowanie nietypowością zaowocowało rozkwitem oryginalnych form w sztuce. Oczy sztuki były zwrócone na to, co inne, nieregularne, nieharmonijne. Nowym wyznacznikiem estetycznym w literaturze, malarstwie, rzeźbie i architekturze stał się przepych. Architektura wyróżniała się bogatą aż do przesady ornamentyką. Poezja miała zadziwiać czytelnika, zaskakiwać go niezwykłością operacji językowych, metafor, szokujących paradoksów, oryginalnych epitetów i śmiałych porównań. Twórczość poetycka nie zawsze ma być nastawiona na wierne odzwierciedlenie rzeczywistości, poeta nie musi mówić prawdy. Celem i istotą jego poszukiwań jest właśnie poezja sama w sobie. W epoce oświecenia nastąpił ostateczny rozdział twórczości artystycznej i nauki, zaznaczony już przez św. Tomasza z Akwinu. Wykrystalizowała się dziedzina sztuk pięknych, która, obok sztuk plastycznych, obejmowała muzykę, taniec, poezję, wymowę i aktorstwo. Za jej wyróżnik uważano naśladowanie natury przez wybieranie z niej tego, co piękne. Takie rozumienie sztuk pięknych usankcjonowali encyklopedyści w latach 1751-1780. Obowiązywało ono jeszcze przez cały wiek XIX. Twórcy oświeceniowi, w myśl zasady klasycyzmu, preferowali jasność i prostotę wypowiedzi. Stawiano na umysł, jako źródło poznania świata. Był to okres rozkwitu sztuki dydaktycznej, publicystyki i encyklopedyzmu. W Polsce w okresie oświecenia powołano Komisję Edukacji Narodowej, wybudowano Teatr Narodowy, oraz powstała pierwsza polska powieść, "Mikołaja Doświadczyńskiego Przypadki". W powieści tej Ignacy Krasicki przedstawia utopijną wizję społeczeństwa idealnego, z wyspy Nipu, na którą trafił główny bohater. Utopia była często powtarzającym się motywem w twórczości oświeceniowej. Literatura tego okresu poruszała wiele problemów ówczesnego społeczeństwa takich jak zacofanie i ciemnota panujące w dworkach szlacheckich, zepsucie młodych ludzi w miastach polskich, nieudolność aparatu sądownictwa, ślepa pogoń za cudzoziemską modą. Artysta niejednokrotnie widział siebie w roli reformatora społecznego, poprzez twórczość dokładającego swoją cegiełkę do naprawy Rzeczypospolitej. Sztuka oświeceniowa miała bawić, uczyć i wychowywać. W epoce romantyzmu poezja urosła do rangi absolutu, głosu wnętrza, aktu twórczego, niemal boskiej czynności kreacyjnej. Wyrażała uczucia jednostki i zbiorowości. Sztuka miała odpowiedzialne zadania narodowe i społeczne. Jej celem było przewodzić narodowi, organizować jego świadomość, kształtować jego zbiorową duszę. Literatura romantyczna miała ogromną siłę oddziaływania. Pisano o wszystkim, poruszano nawet tematy, o których wcześniej pisać nie wypadało. Motywy ludowe, baśniowe, sceny tortur, egzekucje, opisy natury, prowincjonalne obyczaje. Mieszano gatunki, estetyki, łączono sytuacje tragiczne z komicznymi, motywy realne z fantastycznymi, wyszukane poetyckie metafory i wulgaryzmy. Nigdy wcześniej poezja nie była tak bezpośrednia i bliska człowiekowi. Adam Mickiewicz, w utworze "Konrad Wallenrod" przedstawia swoją wizję poezji. Poezja jest, jego zdaniem, skarbcem pamiątek narodowych, zagrzewa do walki, spełnia rolę mistrza, który uczy miłości ojczyzny, budzi i utrwala w ludziach uczucie patriotyzmu. Na wzór poezji tyrtejskiej rozpala w narodzie nienawiść do wroga i pragnienie walki o ojczyznę, mobilizuje ludzi do działania na rzecz kraju, nawet do poświęcenia siebie, zawiera wzorce postępowania i zachowań, które mogą przejąć młodsze pokolenia, oraz prawdę o dziejach narodu, którą przechowuje i utrwala. Poeta, jako geniusz, wieszcz, wybraniec, wyniesiony ponad tłumy zwykłych ludzi, mający misję do spełnienia, niejednokrotnie mierzy się nawet z samym Bogiem. Prawdziwy mistrz, chociaż pozostaje niezrozumiany przez ludzi, posiada dwie cechy czyniące go podobnym do Boga. Dzięki poezji potrafi tworzyć i staje się nieśmiertelny. Zdaniem Słowackiego, poezja jest "narodową urną pamięci" która przechowa wartości narodu, by wydobyć je i wykorzystać w odpowiedniej chwili. Niczym lutnie Homera, może służyć do utrwalania i sławienia czynów zwycięskich. Poeta jest przewodnikiem narodu, prowadzi i naucza. Musi mówić prawdę, Jego poezja powinna być prosta i zrozumiała, łączyć ze sobą pokolenia. Słowacki czuje się spadkobiercą Jana Kochanowskiego. Twierdzi, że poeta powinien mieć "giętki język", czyli umiejętnie władać różnymi stylami i konwencjami poetyckimi. Z kolei Krasiński przedstawia swoją koncepcję poety i poezji w utworze "Nie-Boska komedia". Jego zdaniem poezja może być przekleństwem lub błogosławieństwem. Poeta musi odznaczać się czystością moralną w życiu prywatnym, być istotą szlachetną i niewinną. Poezja jest wielkim dobrem, wynosi ponad tłumy, jest sposobem na poznanie prawdy. Życie poety i jego czyny nie mogą być w sprzeczności z ideałami poezji, dlatego trudno o ideał człowieka godny nazwy poety. Wizja sztuki nieco młodszego Norwida różni się już od koncepcji Słowackiego, czy Mickiewicza. Głosi, że artysta jest rzemieślnikiem, musi szukać prawdy, pracowicie walczyć ze złem. Poezja jest praktycznością, polem walki o prawdę, spełnia więc cele użytkowe. Nie miecz broni języka, ale arcydzieła. Nową, odmienną od romantycznej, wizję poety i poezji prezentują nam pozytywiści. Poeta i pisarz mają pracować w służbie ludu, dla idei pomocy uciśnionym, by nieść oświatę i walczyć o pracę u podstaw. Wyraźnie zaznacza to Adam Asnyk, w wierszu "Do młodych", w którym nakazuje młodemu pokoleniu "nieść wiedzy pochodnię". Istotę utylitaryzmu w sztuce pozytywistycznej najlepiej przedstawia Piotr Chmielowski, w utworze "Utylitaryzm w literaturze", pisząc iż "Artysta powinien przed wykonaniem swego dzieła powziąć cel jakiś społeczny, utwór jego powinien mieć tendencję, bez tendencji nie ma dobrego dzieła sztuki, są tylko mniej lub więcej pięknie wyrobione fatałaszki". Celem literatury pozytywistycznej jest wychowanie nowego społeczeństwa, zainteresowanie go codzienną pracą, powiększającą siłę gospodarczą i kulturalną narodu, oraz przebudowa poglądu na świat, poprzez zastąpienie idealistycznych mrzonek nowoczesnym światopoglądem naukowym, prowadzącym do skutecznego i celowego działania. Twórczość pozytywistyczna miała także za zadanie wykreować nowy model człowieka, który nie jest wybitną, natchnioną jednostką, ale członkiem społeczeństwa, świadomym swych obowiązków wobec niego. Artysta pozytywistyczny, "rodzony brat ludzkości, a zarazem pokorny jej sługa", musi być człowiekiem wykształconym i zorientowanym w zdobyczach nauki, ale jednocześnie tworzyć dla wszystkich ludzi, odrzucając elitarność sztuki, właściwą romantyzmowi. Podczas gdy sztuka romantyczna sprawiała, że człowiek błądził na mrocznej i tajemniczej drodze nieogarniętych uczuć i doznań, w epoce pozytywizmu przyszedł wreszcie czas na konkrety. W czasach modernizmu, nie bez powodu nazywanego też neoromantyzmem, sztuka zwróciła się ponownie w kierunku dawnych, romantycznych tradycji. Kazimierz Przerwa-Tetmajer, w swoim manifeście artystycznym „Evviva L’Arte” przedstawia apoteozę sztuki jako najwyższej wartości, przeciwstawianej niższym pobudkom w normalnym życiu. Neguje wszystkie wartości materialne, niczym romantyk stawiając na piedestale wartości duchowe. Poeta modernistyczny ma być twórcą prawdziwych wartości. Jego życie nie jest nic warte, ale jest świadom swojej wyższości, którą daje mu poezja. Sztuka, zgodnie z filozofią Schopenhauera, jest jedyną drogą by uciec od świata materialnego. Pozwala artyście przenieść się w sferę doznań duchowych. Pojęcie estetyki w sztuce zostało w czasach modernizmu znacznie zachwiane. Twórcy zaczęli operować motywami śmierci i brzydoty, twierdząc iż tylko turpizm i naturalizm całkowicie oddają rzeczywistość, w przeciwieństwie do zakłamanych, klasycznych koncepcji piękna. W wierszu "Padlina" Charlesa Baudelaire’a mamy do czynienia z przejściem od sielankowej przechadzki do odrażającego opisu padliny. Zwłoki określone są brutalnie i drastycznie. Budzą uczucie wstrętu i obrzydzenia. W wierszu "Albatros" autor przedstawia swoją koncepcję modernistycznego artysty. Jest on porównany do ptaka, który perfekcyjnie opanował sztukę poruszania się w powietrzu, ale jeżeli zostanie pochwycony w niewole, będzie bezsilny. Tak samo artysta, kiedy tworzy, przebywa wśród chmur własnej duszy, ma dar kreacyjny, ale gdy zniża się do poziomu śmiertelników, traci swą moc. Jest indywidualnością, stworzoną do wyższych celów. Nie może być porównywany z innymi śmiertelnikami. Reguły poetyckie ograniczają jego swobodę. Tylko człowiek wolny może wznieść się na wyżyny egzystencji. Poeta jest doskonałością poprzez naturę twórcy. Nie obowiązują go żadne reguły, tworzy poezje wolną, nieskrępowaną, naturalną, prawdziwą, bez sztucznej otoczki artystycznego piękna. Sztuka nie posiada konkretnego celu, w myśl hasła "sztuka dla sztuki", jest absolutyzmem i celem sama w sobie. Kolejna epoka, dwudziestolecie międzywojenne, przedstawiała zupełnie inne spojrzenie na sztukę i rolę artysty. Polska, po zakończeniu się I wojny światowej, była wreszcie wolna i gotowa, by "zrzucić płaszcz Konrada". Ludzie byli zafascynowani nie tylko wolnością, ale także nowymi zdobyczami techniki, takimi jak kino czy radio, które stwarzały też nowe pole do popisu dla sztuki. Dwudziestolecie było czasem wielkich zmian, odwrócenia się wreszcie czarnej karty historii Polski. Nowa rzeczywistość wymagała nowego podejścia do sztuki. Wyznacznikiem piękna i kunsztu poetyckiego stało się w tej epoce nowatorstwo. Artyści byli zbuntowanymi skandalistami, chcieli przeciwstawić się przeszłości, zrzucić sztukę z piedestału, który wybudowały starsze pokolenia. Nowa miejsce poety znajdowało się w tłumie, pośród zwykłych ludzi. Sama sztuka, też straciła swoją pierwotną wzniosłość i piękno. Często artysta wręcz kpił z czytelnika oczekującego od poezji wyszukanych doznań estetycznych, tak jak robi to Bruno Jasieński, ośmieszając tradycyjną wzniosłość posągów w wierszu "Rzygające posągi". Kazimierz Wierzyński w utworze "Manifest szalony" pisze "Precz z poezjami! Z duszą tromtadrata!/ Niech żyją bzdurstwa, bujdy, banialuki!/ Dosyć rozsądku! Wiwat trans wariata!/ Życie jest wszystkim! Nie ma żadnej sztuki!" całkowicie odrzucając walory estetyczne dzieł poetyckich. Julian Przyboś był zdania, że poezja jest rzemiosłem, a poeta pracownikiem w materiale słowa, rzemieślnikiem, który musi pracować nad dążeniem do maksymalnej skrótowości intelektualizmu. Zdaniem Tadeusza Peipera sztuka dwudziestolecia miała współbrzmieć z nowoczesnością, cywilizacją, techniką i rozwojem miast, w myśl hasła 3M: "Miasto, Masa, Maszyna". Dynamika i ostrość sztuki tamtego okresu miała w pełni oddać obraz urbanistyczno-technicznej cywilizacji dwudziestolecia międzywojennego. W czasach II wojny światowej sztuka jest tylko jednym z aspektów życia, który zostaje całkowicie zdruzgotany. Artyści tego okresu są porażeni nieopisanie tragiczną rzeczywistością, w jakiej przyszło im żyć. Mimo to tworzą poezję i prozę, między innymi dlatego, by pozostawić przyszłym pokoleniom świadectwo tego, co musieli przeżyć. Artysta w czasach wojny to zwykły, słaby człowiek, taki sam jak każdy inny. Jest żołnierzem, walczy nie tylko piórem, ale też karabinem, wyrzekając się swojej młodości, życia, szczęścia. Nikt nie pyta go o zdanie. Musi walczyć, by spróbować przeżyć. Twórcy tacy jak Krzysztof Kamil Baczyński i Tadeusz Gajcy, to poeci straceńcy, uczestnicy powstania warszawskiego, ofiary hitleryzmu. W swoich utworach starają się wskrzesić stary mit poezji tyrtejskiej oraz mit romantycznego poety, który jako żołnierz jest gotów oddać życie za swój kraj. Poezja była także dla Kolumbów ucieczką od koszmaru świata. Stosowali zabieg odrealniania i kawałkowania rzeczywistości, bo nikt nie byłby na tyle silny, by przyjąć ją w całości, w pełni ogarnąć. Pojawiały się wątpliwości w sens i rolę sztuki w tak okrutnej rzeczywistości. Oczywiste było, że w do tego stopnia zezwierzęconym świecie nie ma miejsca na klasyczne piękno sztuki. Tadeusz Różewicz pisząc "Nasze sieci są puste, słowa są puste, nie mają zdolności nazywania" wyraża swoją wątpliwość w rolę poezji i Boga. Słowa te są też świadectwem jego kryzysu i porażki jako poety, ponieważ przyznaje się do tego, że traci "zdolność nazywania", a więc talent poetycki. Mimo to sztuka była potrzebna, może nawet bardziej niż kiedykolwiek. Poezja stała się walką o oddech, protestem przeciwko złu świata, braku porozumienia między ludźmi, wszechogarniającemu okrucieństwu. Jest wyznacznikiem wartości i istotą moralności człowieka. Poeta musi wziąć na siebie odpowiedzialność, bo tworzenie przestało być darem, a stało się obowiązkiem. W wierszu "Który skrzywdziłeś" Czesław Miłosz rozważa problem roli poety we współczesnym świecie. Chciałby być poetą radosnym, zachwycać się pięknem, ale nie jest mu to dane. Jako artysta ma obowiązek upamiętnić dzieje swojej epoki, być jej obiektywnym świadkiem, sumieniem, ocalić prawdę i sprawiedliwość, głosić przestrogę dla pokoleń i karę dla zbrodniarzy. "Nie bądź bezpieczny, poeta pamięta" pisze Miłosz w swoim wierszu, nadając poecie rolę cichego mściciela. W okresie powojennym powstało wiele utworów o tematyce wojennej, których napisanie lub wydanie w czasach wojny nie było możliwe. Pojawiają się wstrząsające utwory takie jak "Medaliony" Zofii Nałkowskiej, dające świadectwo koszmarnej rzeczywistości obozowej. Utwory te, są rozrachunkiem artystów z rzeczywistością. Ludzie, którzy przeżyli, uważają, że mają literacki dług wobec zmarłych przyjaciół, młodszych pokoleń, oraz siebie samych, więc piszą utwory, będące rodzajem reportażu, sprawozdania, nie ubierając faktów ich w zbędne, artystyczne opisy, ale przedstawiając czystą prawdę o tym co przeżyli. W okresie powojennym sztuka staje się grobem, pomnikiem przeszłości, a artysta jest człowiekiem obarczonym misją niesienia prawdy, apostołem prawdy. Sztuka towarzyszyła człowiekowi od zarania dziejów i zawsze będzie nieodłączną częścią jego życia. Czasem jest delikatna i subtelna, a czasem drapieżna. Czasem euforyczna, a czasem frustrująca. Zawsze jest utrwalonym fragmentem ludzkich uczuć i przeżyć, pozwala czytelnikowi odczuć to, co czuł artysta, zrozumieć jego spojrzenie na świat, przesłanie, myśli, które nosił w sobie. Nieustannie zmienia się, ewoluuje, tak samo jak ludzie, bo przecież to oni tworzą sztukę, dostosowując ją do rzeczywistości, w jakiej przyszło im żyć.